Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
awersja może sie spotkamy bo tez mam termin na wrzesień:-)

hehe.ja mam termin na początek wrzesnia ale że podobno chłopcy lubia przedłużyć sobie brzuszkowe baraszkowanie więc tez sie nie nastawiam:-)Ja mam termin na 20 września.
Ale pewnie młoda nic sobie nie robi z tego terminu i rozpakuje mnie, kiedy się jej spodoba.
Jakby co to poznasz mnie po tym, że będę najbardziej spanikowanym babskiem na całej porodówce.![]()
Za parking kasują, chyba po 5 zł, ja zazwyczaj jak idę do laboratorium - tam sobie robie wszystkie ciążowe badania - parkuję w osiedlu, przy ulicy nie radzę, straż miejska lubi tam bardzo zakładac blokady na koła
Właśnie poszukiwałam mamuśki, która rodziła na świeżo w Żeromskim.
Powiedz bardzo proszę, co szpital zapewnia, bo nie wiem, co do torby włożyć:
1) ubranka dla dzidzi trzeba mieć swoje, czy tylko na wyjście?
Potrzeba tylko na wyjście.
2) pieluchy swoje, czy szpital daje?
Swoje, jakby brakło to dają, ale trzeba mieć swoje. Ja dużo nie zużyłam, bo córa kupkować zaczęła w domudosłownie kilkanaście sztuk zeszło na siuśki.
3) trzeba mieć od razu rożek/kocyk, czy dopiero na wyjście?
Dają rożek/kocyk. Dla mnie był wystarczający, ogólnie nie narzekałam na szpitalne ubranka
4) trzeba krem dopupny i chusteczki nawilżane i jakieś kosmetyki dla dzidzi, czy to szpital ma swoje?
Chusteczki trzeba mieć. Kram do pupy dają, do mycia i pępka mają swoje. Tetrowe miałam, ale nie używałam.
5) koszulę do porodu szpital daje, czy lepiej mieć swoją?
Swoje. Jakbyś nagle trafiła i nie miała to coś się znajdzie, ale lepiej mieć swojeNajlepiej cienką, przewiewną (może nie tyle do porodu, co na sale poporodowe, bo duchota straszna! ).
6) podkłady poporodowe swoje, czy szpital daje?
Swoje. Mi wystarczyła 1 paczka, ale zależy jakie krwawienie będzie. Drugą paczkę zużyłam w domu bo fajne duże i wygodne
7) czy sale poporodowe są z łazienką?
8) sztućce, talerz i kubek to pewnie lepiej mieć swoje?
Warto mieć, jak nie masz to dają jednorazowe sztućce i kubeczek, ale to trochę nieporęczne... Talerzyk miałam, ale nie używałam, zazwyczaj zjadałam wszystko na czas hehe, ale przy dziecku bywa różnie.
9) raczej się nastawiać na dokarmianie, bo szpitalne żarełko w ilościach małych?
Ilości średnie, ale pory karmienia kosmiczne, a w czasie karmienia to jeść się chce... Warto coś mieć na przekąske i do podjedzenia w nocy czy po porodzie.
Wru już pewnie po, ale napiszę... Miałam indukowany oksytocyną 14dni po terminie (coś już zaczynało ruszać, ale bali się zatrucia ciążowego, bo dopadały mnie objawy tegoż). Dostałam skierowanie i miałam się stawić następnego dnia rano. Stawiłam się, ale porodówka była zajęta więc położyli mnie na patologii, zrobili ktg i mieli wywoływać następnego dnia rano, ale wieczorem pojawiło się w/w białko w moczu i zaproponowano mi nocne wywoływanie. Zgodziłam się. Położna zrobiła wywiad, ktg, podłączyła kroplówkę. Po godzinie zaczęły się skurcze, chodziłam z tą kroplówką, ruszałam biodrami, skakałam na piłce, po osiągnięciu bodajże 6-7cm rozwarcia sio pod prysznic, a tam zaczęły mnie łapać parte. Sio na salę, nie ma rozwarcia pełnego, no to przyjmujemy okropną pozycję na boku, potem przebicie pęcherza, bo skurcze niewystarczające, 15min partych i tak po 4,5h mała na świecie.U nas dalej nic ...i stąd moje pytanie, czy miał ktoś indukowany poród w Żeromskim? Jak to wygląda? Bo dostałam skierowanie na poniedziałek, będzie to już 11 dzień po terminie.
A którędy najprościej wejść do poradni, żeby nie błądzić po szpitalu?