Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hejo. Dzisiaj mieliśmy przełomową noc. Kubuś zaczął ssać i pić z butelki. Poziom zoltaczki u Kuby zmniejsza się natomiast u Adasia nadal wysoki i ponownie wylądował pod lampami. Adaś teraz z kolei ociaga się w jedzeniu. Kilka dni miał sondę,Mnie zaczyna boleć gardło. Aż się boję że się...
Każdy wygląda inaczej. Kubuś bardziej do męża podobny a Adaś to moja buźka <3 Dzisiaj nawet chwilę karmiłam Adasia z butelki, ale to pierwszy raz i nie mam wprawy. Na razie biorę paracetamol. Kręgosłup też strasznie dokłucza i bolą mnie nerki. Ze stóp leje się woda, w papciach mokro. Chłopcy...
Jestem. Trzecia doba po cc. Matka stan - średnio. Wczoraj mega kryzys, ból i płacz cały dzień. Dzieci - Adaś 1700 gr- stan dobry, oddycha samodzielnie, wcina wszystko co mu się poda. Kubuś -2400- stan średni. Ma problem z uruchomieniem jelitek. Wymiotuje jedzonkiem i nie trawi. Obecnie...
Teraz znowu od kilku godzin miałam skurcze. Trochę się uspokoilo. Trzeba przetrwać do rana. Ktg zrobili. Lekarze wszyscy na bloku operacyjnym. Jeść co chce nie mogę. Lekarz zalecił lekką dietę bo cc bez lewatywy żeby już nic tam nie ruszać. Wezmę szybciej spazmolinę, może pomoże.
Po dzisiejszym usg Kubuś 2500 Adaś 1830. Granica błędu 360 gr ponieważ główki dzieci ułożone są skośnie i pomiar może być inny. Dziś kończę 33 tc. Jutro zaczynam 34. Bardzo się martwię.
Chyba zwariuje. Kolejna fantastyczna położna nastraszyla mnie ze będę miała problemy z dziećmi i trzeba będzie biegać od lekarza do lekarza i jeszcze je rehabilitowac. Z tego wszystkiego znowu polała mi się krew z nosa. Boję się o zdrowie dzieci i ich kondycję.
Jeden z lekarzy powiedział że on by mnie jeszcze przeciagnal ale decyzje podejmuje tu docent a dzisiaj go nie było. Jutro mam kompleksowe badania to się dowiem. Wczoraj dwa razy robili mi doplera bo się główki chłopców tak ułożyły że nie idzie sprawdzić przepływów.
W piątek chłopcy ważyli 2100 i 1700. Martwię się że są za mali. Jutro mam znowu usg i ostateczną decyzję co do rozwiązania. Mam nadzieję że urośli przez ten tydzień.
Pauleettah jak tam maluchy? Wszystko wporzadku u was? U mnie prawdopodobnie w piątek cc. Martwię się bo dzieciaki nie za duże. Ale jestem już 7 dzień na fenoterolu, a tak długo nie można. W piątek skończę 33 tc.
Hej. Dawno nie pisałam. U mnie już też chyba zbliża się koniec. Od 6 dni jestem na fenoterolu. Jak tylko mi go odłączą to po kilku godzinach znowu wracają skurcze. Dr chce przeciągnąć kilka dni chociaż do 34 tc.
Serce mi po tym wali jak głupie. Ciekawe czy zasnę chociaż na chwilę. Nie wiem jak dam radę te dwa dni na tym leku. Nie wiem czemu dzieci nie rosną. Mam nadzieję że to błąd pomiaru. Dzieciaki jeszcze za małe.
Ja też pod fenoterolem od dzisiaj. Strasznie mnie po nim trzęsie. Wczoraj chłopcy szaleni ponad 6 h. Potem przyszły skurcze. Dzisiaj po usg Adaś nie urósł od tygodnia a Kuba tylko 100 gr. Jak za tydzień nie urosną to będzie cesarka a jak urosną to jeszcze jakieś dwa tygodnie musiałabym...
U mnie jeszcze nie wiadomo kiedy rozwiązanie. Jeszcze za wcześnie trochę. Teraz mam 32+3. Docent mówi byle do świąt więc zobaczymy. Jutro wazymy dzieci robimy doplera. Mam nadzieję że ładnie przez ten tydzień urosły. Pauleettah trzymam kciuki za ciebie :happy: mi też już jest bardzo ciężko...
Czy tu już nikt nie pisze czy coś mi się zepsuło? Piszcie co u was dziewczyny. U mnie coraz ciężej. Dusi mnie już w każdej pozycji leżenia. Dzieciaki szaleją i mocno kopią. Czas jakoś zwolnił.
Jjka dzisiaj skończyłam 31. Chciałabym wytrzymać jeszcze przynajmniej 4 tygodnie. Skurcze po kroplowce trochę się uspokoiły ale dzieciaki dalej dokazują. Anetka ja po takich kluciach w kroczu dowiedziałam się że dzieciaki obróciły się glowkowo i jedna z głowek mocno napiera na szyjkę stąd...
Jestem już tym wszystkim bardzo zmeczona. Ciągły ból i leżenie. Milion leków. Pauleettah trzymam kciuki żeby twoje dzieciaki jak najdłużej były w brzuszku. Musimy jakoś dać radę.
Mnie wczoraj dzieciaki tak skopały przez kilka godzin że znowu skurczy dostałam. Dzisiaj po wizycie ponownie mam zleconą kroplowke z magnezem raz dziennie :-(
U mnie w szpitalu bezwzględne leżenie miala dziewczyna z sali. Nie mogła w ogóle wstawać. Toaleta do basenu. Stażystki ją codziennie myły. Pozycja pół siedząca na pewno Ci nie pomoże tylko pogorszy sprawę. Lez na płasko i zapytaj lekarza czy możesz wstać do WC. O pracy w kuchni raczej...
Oddzialowa stwierdziła że to nie rozwiąże problemu. Dodatkowo robią dezynfekcje jednej z sal i na dzisiaj nie ma wolnych miejsc. Jutro znowu się zapytam.
Chciałam się przenieść na inną salę ale oddzialowa się nie zgodziła. Jedna szurnięta zostaje na 3 tygodnie, drugą na razie do poniedziałku będą trzymać potem zadecydują.
Mam dwie psychopatki. O 5:30 urządziły sobie pogaduchy i telefoniadę do rodziny. Jak im zwróciłam uwagę to się jedna tak na mnie wydarła twierdząc że jest tak zdenerwowana że jak jej na ktg coś źle wyjdzie to dopiero zobaczę co zrobi. Tak więc groźby karalne. Powiedziałam o tym mężowi, mam...
Cieli ją w 36. Ale to nie ma reguły. Będziesz grzecznie leżeć to wylezysz tyle ile trzeba :-) Ja przez 4 tygodnie dziennie dostawałam kroplowke z magnezem na skurcze. Teraz od kilku dni jej nie mam, choć skurcze czasami są. Boję się ale cieszę się z każdego zakończonego dnia :-)