Eh skąd ja to znam. Niestety zauważyłam, że wielu niby bardzo religijnych ludzi, nie zna praktycznie Pisma Świętego. Za to zabobonów znają mnóstwo. I zawsze tłumaczenie że np. Czerwona wstążeczka to tak w razie czego. Przecież nie zaszkodzi. Nie do końca tak jest niestety. Ja tam nawet nie chce...