Ja wróciłam z zusu. Dalej przeklinam moją szefową [emoji23]
U mnie też jakoś mąż też nie wylewny jeśli chodzi o ciąże. Brzucha nie maca, bo nie pozwalam. Irytuje mnie to. Wyprawkę też kupiję sama, bo on zero gustu [emoji23] Zresztą im mniej wie co za co i za ile to lepiej sypia [emoji85][emoji85]