Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jak widać plamienie czy jego brak o niczym nie świadczy. Chociażby moja dobra znajoma, która rodzi we wrześniu, od początku ma plamienia, a wszystko u dzidziusia gra. Brałam tylko duphaston i euthyrox.
Nie. Nie miałam żadnych plamień, krwawień ani bóli. Czytałam nie raz o dziewczynach, których dziecko nie żyło nawet od dwóch, trzech tygodni, a one dowiedziały się dopiero podczas usg.
9+2.
Lekarz bardzo długo patrzył w usg i już wiedziałam, że coś jest nie tak. To była moja czwarta ciąża i pierwsza, w trakcie której w ogóle zobaczyłam zarodek zamiast pustego jaja.
To się akurat dobrze złożyło. I możesz mu coś rocznicowego wygrawerować z tyłu. ;)
Mojemu kupiłam zegarek za moją pierwszą wypłatę po tym ,jak się sprowadziłam dla niego do Krakowa A że wypłata była licha, to zegarek też taki sobie, ale mimo to nosi go do tej pory, pasek już dwa razy był...
Niby czemu głupio. Prezent ma cieszyć obdarowanego, a jeśli ucieszy go akurat plecak, to co za różnica, że dostał go na rocznicę. A ma multitoola? Mój uwielbia swojego leathermana. Jednym z bardziej udanych prezentów był też zegarek.
My na rocznicę zawsze wychodzimy do teatru albo filharmonii...
Ja też dzisiaj 9+1. ;) Jutro o 16 mam wizytę.
Spokojnie. Od początku nie mam praktycznie żadnych objawów, a już widziałam zarodek z serduszkiem. To nie ma absolutnie żadnego znaczenia w kontekście powodzenia ciąży, czy rzygasz jak kot czy czujesz się świetnie.
W ulotce duphastonu jest napisane, że przyjmuje się go do 12 tygodnia i mój ginekolog mówił mi, że mam właśnie brać do tego czasu, bo wtedy łożysko przejmuje funkcje wytwarzania hormonów podtrzymujących ciążę. Wcześniej robi to ciałko żółte.
On cię nie ochroni przed porodem przedwczesnym.
I jak ta książka o Kukuczce? Już od dłuższego czasu się na nią czaję, ale zawsze coś innego wpadało w ręce.
Czytałam 'Sapiens' Harari i na pewno polecam, świetna książka.
Polecam ci gorąco 'Plutopię', jeśli przepadasz za niezbyt lekkimi książkami. ;) U mnie w kolejce czeka jeszcze 'Mikrobiom', ale to już nie reportaż. Chwała bogu, że otworzyli u mnie w mieście biblioteki.
Jak firma gwarantuje prywatną opiekę medyczną, to jest dużo taniej, niż jakby sobie normalnie kupić taki pakiet. My mamy z pracy męża medicover i on nie płaci nic, a za mnie 50 zł miesięcznie. Mam tam wizyty u wszystkich specjalistów, badania, nawet prenatalne w ciąży. U innego pracodawcy mial...
Domowy detektor nie jest narzędziem diagnostycznym, to bardziej gadżet, ale nie należy się nim sugerować. Na innym forum była dziewczyna, która się cieszyła, że już w 9 tygodniu udało jej się usłyszeć bicie serca maluszka przez taki właśnie detektor. Parę dni później poszła na usg i okazało się...
To chodzi o to, że po łyżeczkowaniu w macicy mogą tworzyć się zrosty utrudniające zagnieżdżenie się zarodka. Można je zdiagnozować i usunąć przy pomocy histeroskopii.
Do tego, żeby pochować zarodek, potrzeba wyłącznie określenia jego płci, a to kosztuje ok. 500 zł.
Mam nadzieję, że już ci się nigdy ta wiedza nie przyda.
Mnie osobiście się wydaje, że to kolejne narzędzie do generowania stresu, w przypadku jakby tego tętna nie udało się odnaleźć. Jeśli jakiejś dziewczynie to pomaga to spoko, ale wiem dla mnie byłby to kolejny powód do nerwów.
94, więc teoretycznie niedużo powyżej normy, bo dla ciężarnych to chyba jest 90? Też mi się wydaje, że po prostu powtórzą wynik, ewentualnie zrobią krzywą i raczej nic szczególnego nie wyjdzie, ale lekki stresik jest.
Nadrabiam, co się działo na forum i mam taką mini refleksję. Nie będę wytykać palcami, bo nie o to chodzi, żeby komuś dopiec. Naprawdę zazdroszczę niektórym dziewczynom tutaj, jak bardzo są jeszcze młode i niedoświadczone. Piszę to szczerze, nie nabijam się. Chciałabym też mieć jeszcze w sobie...
Właśnie sobie kupiłam w lumpie pierwsze spodnie ciążowe, 20 zł, naprawdę fajne. Trochę na wyrost, bo się mieszczę w swoje ciuchy, ale niektóre spodnie mnie troszkę cisną i wczoraj wieczorem naprawdę miałam niesamowicie wzdęty brzuch, wyglądałam jakbym co najmniej zaczynała drugi trymestr...
Mam pierwszą zachciankę ciążową. Piwo. Mąż obiecał zejść do sklepu i mi kupić. Oczywiście 0 procent. ;)
Żeby było śmieszniej nie pamiętam, kiedy ostatni raz piłam piwo. Nie bardzo przepadam.