• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wyniki wyszukiwania dla pytania: *

  • Użytkownicy: Soturi
  • Sortuj według data
  1. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Kompletnie mijasz się z tym, o co tutaj chodzi. Gdyby mój mąż mi dzisiaj powiedział, że chce mieć drugie dziecko i zaczynamy starania, to ja powiedziałabym nie. Bo wbrew temu co uważasz, ja też myślę logicznie, tylko po prostu do głosu dochodzą mi jeszcze uczucia i instynkt, który staje się...
  2. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Nie wiem, może ją w tym wszystkim jestem za dużą optymistką, bo raczej wolę myśleć, że nie rozwiodę się z mężem i że moje dzieci będą zdrowe. Wiem, że może być gorzej, dlatego też uważam, że dobrze jest się przygotować na różne sytuacje, ale nie zakładać od razu czarnego scenariusza.
  3. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Dokładnie. Wiem, że mój mąż ma obawy, wiem, że chce się czuć bezpiecznie finansowo, bo przy 2 dzieci to głównie on będzie odpowiedzialny za finanse. Ja to doskonale rozumiem, wiem, że pieniądze nie rosną na drzewie, sama zarabiam i chcę rozkręcić firmę na tyle, by działała nawet przy moim...
  4. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Skąd Ty bierzesz takie informacje? @aniaslu proszę o zamknięcie wątku, bo to już nie ma sensu. Zrobiłyście ze mnie głupią nastolatkę, która poczuła instynkt macierzyński i chce mieć dziecko tu i teraz, mimo że mąż nie chce. A tak naprawdę cały czas piszę, że ja sama też chcę teraz ogarnąć...
  5. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Tak, dałam mu po prostu znać i nie drążę tematu. Tylko faktycznie nie ukrywam, że chciałabym wiedzieć, czy w ogóle są jakieś szanse, bo boję się, że ja sobie narobię nadziei i później ciężko będzie mi się z tego wyplątać. Dla mnie samej to jest niepewny grunt, ja też się boję, ale chciałam...
  6. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Jeju, dziewczyny, albo ja to źle opisałam, albo wyciągacie trochę pochopne wnioski... To nie jest tak, że ja przez rok byłam jakimś potworem. Połóg zniosłam ciężko, owszem. Walczyłam o laktację, przez większość dnia i nocy byłam skazana sama na siebie, bo mąż choć chciał pomóc, to nie mógł za...
  7. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    Nigdy nie było tak, żebym faktycznie wyszła (raz w ciągu dnia, powiedziałam mężowi że wychodzę, bo muszę ochłonąć, bo cały dzień siedziałam z ząbkującym dzieckiem, czy to taka zbrodnia?). Po prostu w płaczu, w emocjach mówiłam, że chciałabym stąd uciec - zdarzyło się to może 2-3 razy i wtedy...
  8. S

    Ja chcę drugie dziecko, a mąż nie...

    .
Wróć
Do góry