Gdzieś tam o tym myślimy, mimo, że głośno nikt tego nie mówi;-).
Hannah, jak sobie przypomniałam o ruchach dziecka, to też Ci po cichutku zazdroszczę.
Bosz.. a ja siedzę, czekam jak kołek na ta audytorkę, a ta się spóxnia i chyba przyjdzie jutro. Normalnie tak to ślamazarnie idzie, że pewnie...