No właśnie, niby szykuję tak jak na puszce, ale on tak różnie, raz zjada mniej wtedy rzeczywiście woła częściej, z reguły co 2 godziny, ale zdarza się, że muszę dorobić bo tak się drze, że masakra i wtedy też dziecka nie głodzę tylko daję więcej. Teraz robi się taka "bambuła" z niego.