reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

no dobra, bedę ludzka, w sumie ferie idą, nie będę narazie namawiać na mordowanie Marzanny ;-)

Mdłości jednak sobie o mnie przypomniały :sick: ale daję rade. Po prostu dłużej zastanawiam się "na co mam ochotę" i jem nie za duzo, ale że do chuchrowatych nie należę, to nie ma się o co marwić. Poza tym jem zdrowo, bo głównie mam ochotę na owoce. Warzywa też. Zrobiło się coś dziwnego z marchewkami - smakują mi jak ugotowane ziemniaki :baffled:

Antilka - pamiętaj jutro rano o nas po zrobionym tesciku! Rozwiąż worek z fasolami, bardzo mocno trzymam kciuki

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Alek - "malutkie" znaczy jakie? Pęcherzyki rosną ok. 2 mm na dobę a pękają jak osiągają ok. 20 mm wielkości - może jeszcze zdążą. Mnie to wygląda po prostu na I fazę cyklu, nie smutaj sie na zapas. Co powiedział lekarz?
Ja owu miałam 19 dc i nomen omen w cyklu w którym doszło do zapłodnienia, to podczas monitoringów lekarz miał nietęgą minę ja przyłaziłam i przyłaziłam, a tu wciąż pęcherzyk okrąglutki.
Mogą więc jeszcze urosnąć, bierzesz clo?

Wagnies - bardzo mi przykro, obyś szybciutko poukładała sprawy zawodowe i do nas wróciła. Takie to życie jest jak nie urok to ... Jak ja to znam.

Newfie - o plamieniu powiedz ginowi, powinien od ręki Ci dać zwolnionko, żebyś po prostu wypoczęła - wyspać się, odstresować - wszystko z czystym sumieniem bo na polecenie lekarza :-) polecam (ja niestety we wtorek wracam do roboty)
Miałam i plamienia i krwawienia i też się strachu najadłam, doskonale rozumiem co czujesz, ale staraj się nie stresować - tak czasem bywa po prostu i wcale nie musi się zakończyć czarnym scenariuszem. Moja ginka mi wytłumaczyła to tak, że w organiźmie jest teraz burza hormonala, takiej nie przeszedł od czasu dorastania i pewne "nieksiążkowe" sytacje i tym razem mają prawo się pojawiać.

Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn :-*
 
reklama
Witajcie:)

Jestem już wdomu i mogę spokojnie zacząc mysleć o weekendzie. Jejku jakie to miłe uczycie:laugh2: :laugh2:
Newfie fajnie że masz porządnego gina. Co do plamienia to ja bym skonsultowała to z lekarzem, tak dla własnego spokoju:tak: :tak:
Co do tych zaawansowanych z papierochami..... szkoda słów:wściekła/y:
Ja tez nie potrafie tego zrozumiec jak to jest? Są kobiety/dziewczyny które ledwie spojrzą na portki i juz są w ciązy.... a tu człowiek "staje na rzęsach" i dba o siebie, robi wszystko ...co tylko może ...i ...nic :no: :confused:
Ech takie życie.
 
witajcie kobietki kochane :-)

byłam dzisiaj u pani neurolog i zapłaciłam 65 zł (sic!) za to by dowiedzieć się że i tak nic z tym moim kręgosłupem zrobić nie można.... basenik owszem ale z ciepłą wodą (z grzałką mam chodzic i sobie podgrzewać? hehehe), nadal butapirazolek i zezwolenie na 2 apapy na noc....
nie wiem na kogo mam być zła - na Dużego że mnie do niej wypchał czy na domniemaną profesor.... bo wyszłam mając w głowie to co w wejściu... ech...

Kochane moje czytam tak sobie jak się staracie o fasolinkę i przypomina mi się czas kiedy i ja wściekałam się że tyle dzieci porzucanych, nie wspomnę o tych na śmietnikach... o tych kobietach w ciąży od których jechało tak wódą że aż strach czy z petem w gębie... nosiło mnie strasznie i bolała niesprawiedliwość - oprócz tego gdzie się nie spojrzałam to ciężarne widziałam.... Jako że nie wiadomo było do końca jakie było podłoże mojej choroby (mogły byc to i nerwy) moja gin - kiedy zjechałam do takiego poziomu prolaktyny że istniała możliwośc zapłodnienia - a mimo to nie udawało się (i tak przez 2 lata) -- kazała wyrzucić mi wszystkie testy ow, kazała zaprzestać mierzyć temp, wyłączyć myślenie o owulacji i wyjechać na dwa tyg.... chcecie się pośmiać? - zrobiłam tak po kolejnych 3 miesiącach ryczenia w łazience że znowu nic - zebraliśmy się z Dużym i znajomymi i pojechaliśmy sobie nad morze - i tam nie myśląc o tym jak się później okazało poczęła się nasza fasolka.... Może to głupie, może to przypadek....a może coś w tym jest?
 
Chyba umrę, znów się pojawiło takie lekkie krwawienie :-( :-( :-(
Mam najgorsze obawy, o 20 będę mieć wyniki bety ale nawet jeśli to najgorsze, to dzisiejsze wyniki mogą jeszcze tgo nie pokazać :-(
 
newfie cholercia - nie wiem co napisać - tak bym chciała by zamiast tych zatroskanych smutnych czerwonych emotikonów pojawiły się te uśmiechnięte.... i ta fasolinka.....
 
Newfie - oczywiście dzwoń do lekarza, postaraj się poleżeć (najlepiej na lewym boku). Jeśli krwawienie szybciutko ustąpi - to nie będzie powodów do zmartwień.​
 
Witajcie Kochane:-)
Nie wytrzymałam i zrobiłam dzisiaj test a potem drugi:szok: :szok: :szok:
2igowuv.jpg
 
Ponieważ robiłam go popołudniu i ta kreska wyszła ciemna pobiegłam szybko na betę aby sprawdzić, który to tydzień:confused: Wynik będzie dziś koło 20.Jestem w totalnym szoku:surprised:Zobaczymy co wyjdzie, mam nadzieję że też dodatnia
 
reklama
ANTILKO! CUDNIE!!!! STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!! GRATULUJĘ!!!:rofl: :happy: :rofl: JAK TO DOBRZE, ŻE NIE WYTRZYMAŁAŚ I ZROBIŁAŚ DZIŚ TEN TEST!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry