Ja mam sterylizator avent i uzywalam go...ale wiecej bylo zachodu z czyszczeniem itp niz pozytku i naprawde nie polecam. Podgrzewacz chyba tez gdzies mam... No i ten akurat sie sprawdzil w sytuacji kiedy mialam sypialnie daleko od kuchni i mi sie nie chcialo w nocy picia podgrzewac dla malego. Poza tym one sa dosc tanie, wiec sie oplaca. Trzeba tylko zwrocic uwage, bo np mialam avent i niektore butelki (tomee tipee) nie chcialy sie zmiescic.
Koncia, nie wszystkie dzieci toleruja chuste, moj synek akurat jej bardzo nie lubil i plakal gdy probowalam go w niej nosic.
Wedlug mnie wozek to naprawde podstawa, i to nie ze wzgledu na rodzicow, a na dziecko i jego kregoslup.
Nie mowie, ze musisz wydac mnostwo kasy na gondole, ale moze warto wlasnie rozwazyc spacerowke, ktora rozklada sie calkiem na lezaco i w jakis fajny wklad do wozka? Podobnie z wozeniem dziecka w foteliku przyczepionym do bazy wozka.
Dla rodzicow ktorzy nie spaceruja czesto, takie cos bywa wyjsciem, by nie kupowac czegos z gondolka, lub na plasko... Ale dla mnie- osoby, ktora chodzi bardzo duzo, niestety odpada.
No i musimy pamietac, ze urodzimy w marcu, czyli pozniej dosc szybko sie zrobi cieplo.