Witam, mam prolem z moja niespełna 2 miesieczna córka. Mala ma rozszczep podnieienia, miala problem z ssaniem piersi, takze pije tylko z butelki. Problem z tym ze pije dosc malo jednorazowo a w ciagu doby wypija ok 500 ml. Karmienie to jest jakas masakra, je bardzo dluo, w trakcie przysypia. Jak jest bardziej rozbudzona w ciagu dnia to chce jesc ale wypija male ilosci w bardzo dlugim czasie, potem znowu chce. Smoczek ma dosc dobry przeplyw takze tutaj problemu nie widze. Zastanawiam sie czy wizyta u neurologopedy by cos dala. Ani pediatra ani chirurg nam nie polecił żadnych specjalistow ale ja sie obawiam ze jak tak dalej bedzie to przestanie przyierac na wadze. Macie jakies sposoby zeby zachecic takieho malucha do jedzenia? Bo ja juz do głowy dostaje z tym karmieniem.