reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

2 poronienia ...nadzieja nadal jest

gajdowa

Aktywna w BB
Dołączył(a)
30 Kwiecień 2020
Postów
78
Miasto
Warszawa
Ja pierwsze dziecko poronilam w 6 tyg później urodziłam syna teraz ma pięć lat A dwa lata temu poronilam w 9 tyg dziecko przestało się rozwijać a teraz cisza a staramy się cały czas
To u mnie trochę inaczej .
Najpierw syn , teraz ma prawie 14 lat.
Potem dwa poronienia.
Obecnie też się staramy od jakiegoś czasu,z tym że od niedawna monitoring owulacji.
Nie można tracić nadziei .
Nam wszystkim..
 
reklama

KatJak

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Maj 2020
Postów
922
Witam wszystkich. Pisze tu pierwszy raz , muszę się chyba po prostu wygadać ... Od stycznia tego roku zaczęliśmy z mężem starać się o nasze pierwsze dziecko. W marcu wielkie szczęście, test pozytywny, zaraz badania krwi beta 83. No i od tego czasu zaczął się mój dramat. Pobiegłam od razu do gin nie wiedząc jeszcze że przy takiej małej beta nic nie będzie widać. Oczywiście uzyskałam odp że nic nie ma w macicy oraz zalecenie powtarzania bety. Kolejne dni potwierdziły - ciąża biochemiczna, beta spada. 18.03 poroniłam. 20.04 normalnie już dostałam okres więc uznałam że jestem gotowa by starać się dalej. Tydzień temu zaczęłam plamić i zrobiłam test ciążowy - dwie piękne kreski! Ale radość już mniejsza po ostatnich doświadczeniach. Od razu na bete-425. Wynik większy niż poprzednio więc to mi dalo niewielka nadzieję. Powtórzyłam za 3 dni - wynik 157... Gdy myślałam że gorzej być nie może dziś udałam się do gin ponieważ cały czas plamie , obawiałam się ciąży pozamacicznej. Dzisiejsza diagnoza - torbiele na obu jajnikach , jeden krwawi wielkości ok 6 cm... Jestem tak załamana że nie umiem tego wyrazić. Zalecenie to leżeć i czekać aż przy odrobinie szczęścia którego mi brakuje , wchłonie się .... :'(
 

Fado123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Styczeń 2019
Postów
6 208
Witam wszystkich. Pisze tu pierwszy raz , muszę się chyba po prostu wygadać ... Od stycznia tego roku zaczęliśmy z mężem starać się o nasze pierwsze dziecko. W marcu wielkie szczęście, test pozytywny, zaraz badania krwi beta 83. No i od tego czasu zaczął się mój dramat. Pobiegłam od razu do gin nie wiedząc jeszcze że przy takiej małej beta nic nie będzie widać. Oczywiście uzyskałam odp że nic nie ma w macicy oraz zalecenie powtarzania bety. Kolejne dni potwierdziły - ciąża biochemiczna, beta spada. 18.03 poroniłam. 20.04 normalnie już dostałam okres więc uznałam że jestem gotowa by starać się dalej. Tydzień temu zaczęłam plamić i zrobiłam test ciążowy - dwie piękne kreski! Ale radość już mniejsza po ostatnich doświadczeniach. Od razu na bete-425. Wynik większy niż poprzednio więc to mi dalo niewielka nadzieję. Powtórzyłam za 3 dni - wynik 157... Gdy myślałam że gorzej być nie może dziś udałam się do gin ponieważ cały czas plamie , obawiałam się ciąży pozamacicznej. Dzisiejsza diagnoza - torbiele na obu jajnikach , jeden krwawi wielkości ok 6 cm... Jestem tak załamana że nie umiem tego wyrazić. Zalecenie to leżeć i czekać aż przy odrobinie szczęścia którego mi brakuje , wchłonie się .... :'(
Przykro mi bardzo ,ja nie miałam torbieli, ale 2 razy poronilam ,za 3 razem jak zobaczyłam bete, byłam pewna że po ciąży ,a jednak się udało, więc tobie tez się uda, obyś miała dobrego gina, której będzie wiedział co robic
 

gajdowa

Aktywna w BB
Dołączył(a)
30 Kwiecień 2020
Postów
78
Miasto
Warszawa
Witam wszystkich. Pisze tu pierwszy raz , muszę się chyba po prostu wygadać ... Od stycznia tego roku zaczęliśmy z mężem starać się o nasze pierwsze dziecko. W marcu wielkie szczęście, test pozytywny, zaraz badania krwi beta 83. No i od tego czasu zaczął się mój dramat. Pobiegłam od razu do gin nie wiedząc jeszcze że przy takiej małej beta nic nie będzie widać. Oczywiście uzyskałam odp że nic nie ma w macicy oraz zalecenie powtarzania bety. Kolejne dni potwierdziły - ciąża biochemiczna, beta spada. 18.03 poroniłam. 20.04 normalnie już dostałam okres więc uznałam że jestem gotowa by starać się dalej. Tydzień temu zaczęłam plamić i zrobiłam test ciążowy - dwie piękne kreski! Ale radość już mniejsza po ostatnich doświadczeniach. Od razu na bete-425. Wynik większy niż poprzednio więc to mi dalo niewielka nadzieję. Powtórzyłam za 3 dni - wynik 157... Gdy myślałam że gorzej być nie może dziś udałam się do gin ponieważ cały czas plamie , obawiałam się ciąży pozamacicznej. Dzisiejsza diagnoza - torbiele na obu jajnikach , jeden krwawi wielkości ok 6 cm... Jestem tak załamana że nie umiem tego wyrazić. Zalecenie to leżeć i czekać aż przy odrobinie szczęścia którego mi brakuje , wchłonie się .... :'(
Kochana głowa do góry.
Najważniejsze to znaleźć dobrego lekarza, który zleci odpowiednie badania.
Ja również dwa razy poronilam i kiedy trafiłam z polecenia do mojej gin od razu zleciła masę badań.
Teraz jesteśmy w trakcie minitoringu i zastrzykow.
Również miałam nadzieję że tym razem się uda ale dzisiaj zaczął boleć brzuszek na okres, który planowo ma pojawić się w sobotę.
Ale nie wolno się poddawać, głowa do góry.
Ale koniecznie dobry specjalista.
Powodzenia
 

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
8 501
Miasto
Kraków
Witam wszystkich. Pisze tu pierwszy raz , muszę się chyba po prostu wygadać ... Od stycznia tego roku zaczęliśmy z mężem starać się o nasze pierwsze dziecko. W marcu wielkie szczęście, test pozytywny, zaraz badania krwi beta 83. No i od tego czasu zaczął się mój dramat. Pobiegłam od razu do gin nie wiedząc jeszcze że przy takiej małej beta nic nie będzie widać. Oczywiście uzyskałam odp że nic nie ma w macicy oraz zalecenie powtarzania bety. Kolejne dni potwierdziły - ciąża biochemiczna, beta spada. 18.03 poroniłam. 20.04 normalnie już dostałam okres więc uznałam że jestem gotowa by starać się dalej. Tydzień temu zaczęłam plamić i zrobiłam test ciążowy - dwie piękne kreski! Ale radość już mniejsza po ostatnich doświadczeniach. Od razu na bete-425. Wynik większy niż poprzednio więc to mi dalo niewielka nadzieję. Powtórzyłam za 3 dni - wynik 157... Gdy myślałam że gorzej być nie może dziś udałam się do gin ponieważ cały czas plamie , obawiałam się ciąży pozamacicznej. Dzisiejsza diagnoza - torbiele na obu jajnikach , jeden krwawi wielkości ok 6 cm... Jestem tak załamana że nie umiem tego wyrazić. Zalecenie to leżeć i czekać aż przy odrobinie szczęścia którego mi brakuje , wchłonie się .... :'(
Smutne to, co piszesz, przykro mi z powodu straty maluszków. Masz torbiele krwotoczne, czy dostałaś jakieś leki by uskutecznić wchłonięcie się torbieli? 6 cm to duża torbiel niekiedy zaliczana do zabiegów. Może pobolewać cię podbrzusze. Leż i odpoczywaj jak najwięcej, choć raczej marną szansa, by same się wchłonęły. Trzeba jednak czekać i mieć nadzieje. W tym czasie jednak rozejrzyj się po necie i poszukaj lekarza specjalizującego się w endometriozie. Trzeba u ciebie wykluczyć lub potwierdzić te chorobę. To ważne by przy wyłuszczaniu torbieli czy ich usuwaniu nie uszkodzić jajników. Od razu mów, że chcesz mieć dzieci i mają uważać. Dziś to strasznie brzmi i daje ciemny obraz, ale to tylko doprowadzi cię do upragnionego celu...żywego zdrowego maluszka.
Na pocieszenie dodam, że jeśli się uda, to przy następnej @ torbiele się zmniejsza lub znikną. Z tego co piszesz, to już u ciebie niedługo będzie. Trzymam kciuki.
 
reklama

gajdowa

Aktywna w BB
Dołączył(a)
30 Kwiecień 2020
Postów
78
Miasto
Warszawa
Smutne to, co piszesz, przykro mi z powodu straty maluszków. Masz torbiele krwotoczne, czy dostałaś jakieś leki by uskutecznić wchłonięcie się torbieli? 6 cm to duża torbiel niekiedy zaliczana do zabiegów. Może pobolewać cię podbrzusze. Leż i odpoczywaj jak najwięcej, choć raczej marną szansa, by same się wchłonęły. Trzeba jednak czekać i mieć nadzieje. W tym czasie jednak rozejrzyj się po necie i poszukaj lekarza specjalizującego się w endometriozie. Trzeba u ciebie wykluczyć lub potwierdzić te chorobę. To ważne by przy wyłuszczaniu torbieli czy ich usuwaniu nie uszkodzić jajników. Od razu mów, że chcesz mieć dzieci i mają uważać. Dziś to strasznie brzmi o daje ciemny obraz, ale to tylko doprowadzi cię do upragnionego celu...żywego zdrowego maluszka.
Na pocieszenie dodam, że jeśli się uda, to przy następnej @torbiele się zmniejsza lub znikną. Z tego co piszesz, to już u ciebie niedługo będzie. Trzymam kciuki.
Nie dopisałam wcześniej .
Ja w poprzednich 2 cyklach miałam torbiel 6,5 cm.
Powstała z niepeknietego pęcherzyka graffa.
Wchlonela się sama.
Także jest to możliwe jak najbardziej z tego co wiem do 3 cykli .
Pozdrawiam
 
Do góry