reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

3 latek nie mówi i ma duże opóźnienia w innych sprawach :/

blanny

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Listopad 2020
Postów
729
Publikowane badania jednoznacznie wskazują, że w przypadku, gdy w rodzinie jest jedno dziecko ze zdiagnozowanym autyzmem, prawdopodobieństwo urodzenia kolejnego dziecka z tym zaburzeniem rośnie i wynosi według 8-15%.
Na podstawie badania, opublikowanego w Pediatrics w 2011 roku, u 18,7% badanych dzieci, których starsze rodzeństwo ujawniało zaburzenia ze spektrum autyzmu, wystąpiły wyżej wymienione zaburzenia. U 40,9% dzieci stwierdzono zaburzenia autystyczne, a u 59,1% dzieci – całościowe zaburzenia rozwojowe, bliżej nieokreślone. Ryzyko wystąpienia zaburzeń ze spektrum autyzmu było prawie 3-krotnie wyższe u rodzeństwa płci męskiej niż u płci żeńskiej.
Pierwsze argumenty na rzecz genetycznego podłoża autyzmu wynikają z badań naukowych prowadzonych w latach 70 na parach bliźniąt. Autyzm częściej występuje u obydwojga dzieci, jeśli są bliźniętami jednojajowymi (według badań z 2010 r. 73-95%), a dużo rzadziej jeśli są bliźniętami dwujajowymi (ok. 30%).
(...)
Prawdopodobieństwo wystąpienia autyzmu u kolejnego dziecka jest podwyższone. Dane wynikające z badań wahają się od 5-6% do 15-30% prawdopodobieństwa.
I tu jest jeszcze bardziej szczegółowy artykuł.
Ogólnie poszukaj w google 🤷🏼‍♀️ Ja tak na szybko znalazłam pierwsze z góry linki w google. :)
 
reklama
Dołączył(a)
25 Grudzień 2020
Postów
6
No cóż, zgadzam się w każdym stopniu i podpisuje nogami i rękami. :) Myslę, że nie do końca mnie zrozumialaś. Jestem przeciwnikiem tresowania dziecka z autyzmem jak szczeniaka, by robił to, a tamtego nie, bo tak trzeba i naginania sila dziecka ze spektrum do społeczeństwa. :)
A z piaskiem i odkopywaniem, myslę, że nie zrozumialas o co chodzi, ale to nie szkodzi. Generalnie chodziło o to, że im mniejsze dziecko, tym łatwiej do niego dotrzeć. Jeśli się autystę pozostawi i calkowicie z nim nie bedzie robić, zero kontaktów społecznych itd., to on nie pójdzie do przodu. Będzie tylko gorzej. A z maluchem z autyzmem można naprawdę dużo zrobić. Nie wytresować, ale pokazać mu, że się go kocha i akceptuje.
Son-Rise na tym w głównej mierze bazuje (o którym tu wpsominałam). I od razu dodam, że nie twierdzę, że cale podejście Son-Rise jest dobre (bo tam chyba Kaufmann właśnie zaklada, że z autyzmu można wyleczyć), ale jeśli chodzi o podejście do terapii, pelne akceptacji i szacunku, to się z tym zgadzam. Nie wolno zakazywac dziecku jego "izmów", tak sa tam określane stimy, czyli zachowania stereotypowe, stereotypie. Dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Zresztą, to są dziecka "zainteresowania". Jak my byśmy się czuli, gdybyśmy np. grali w ulubioną grę na konsoli albo oglądali ulubiony serial, a ktoś by nam wylączał i mówił, że to nieodpowiednie i powinniśmy zamiast tego np. robić na drutach? ;) Sama pewnie bym szybko nie wytrzymała i takiej osobie pokazała, co myślę. My się w jak ot nazwałas stimy córki włączaliśmy. Tygodniami, miesiącami - i to dało mega efekty. Startowaliśmy z pozycji, w ktorej z corką w ogóle nie było kontaktu, wspólnego pola uwagi, nie patrzyła na nas ani nic. Jeśli chciała układac dwie godziny cztery klocki w wieżę, potem równolegle obok i potem w wieżę i tak ciągle - siadaliśmy obok nie ze swoimi klockami i po prostu robiliśmy to samo. Pokazywaliśmy jej, że akceptujemy ją i jej zabawy. Nikt jej nie zabierał i nie dawał w zamian lalki, bo ma się bawić lalką, bo jest dziewczynką. Od początku była akceptowana i tak samo jej specyficzne zachowania. Układaliśmy te rzedy obok niej. A ona powoli zaczęła to zauważać. Zaczęła na nas patrzeć (co dla nas było mega przełomem), a potem brała nas za rękę i prowadziła w swój kąt, byśmy układali obok niej, a potem nawet razem z nią. Zaczęła się otwierać na nas i na kontakt z nami.
Terapia to nie tylko tresura. Jest masa terapii polegająca na podążaniu za dzieckiem. Skoro ona chciala godzinę układac klocki w rzadek, to zamiast ja "olać" i zająć swoimi sprawami, zajmowaliśmy się nią w taki sposob, jaki nam pozwala - czyli ukladalismy obok to samo co ona. Z czasem zaczęło ją to interesować i zaczeła nas włączać w swoje działania.
Wiem, że niektórym kojarzy się terapia czy nawet behawiorka źle, bo wciąż kojarzy się z tym podejściem sprzed 30 czy 20 lat - a więc na tresowaniu dziecka, by zachowywało się w porządany sposób.
Ale jest tez inny rodzaj terapii. Taki, który otwiera dziecko na nas, na świat poprzez jego zainteresowania i potrzeby.
Ty jestes bardzo wysokofunkcjonująca, tak samo jak Twój syn. Ale jest masa dzieci z autyzmem, które funkcjonują nisko albo mają oprócz autyzmu niepełnosprawność intelektualną. Dzięki terapii (nie tresurze) mają możliwośc rozwinąć skrzydła - chociażby zacząć się porozumiewać czy komunikować w alternatywny sposob, jeśli nie są w stanie mówic.
Autyzm nie jest chorobą, nie można go leczyć. Można leczyć jelita, jeśli dziecko ma chore. Mozna leczyć padaczkę, jeśli dziecko ją ma. Ale autyzm to zaburzenie rozwoju, to coś jak cecha charakteru. Po prostu jest. U każdego dziecka jest tez inny, inaczej się objawIa, daje inne możliwości i inne ogranicza. Dzięki mądrej terapii, mądrej, pełnej szacunku i akceptacji do dziecka i do autyzmu, można dziecku pomoc rozwinąć się i wykorzystac predyspozycje, które ma, a samo nie byloby w stanie po prostu ich wykorzystać. :)
Fakt, mój wpis powodowały emocje, dlatego pisałam żebyś nie brała do siebie wszystkiego. Dziękuję Ci za to co napisałaś, miód na moje uszy i jakoś łatwiej mi wierzyć w ludzi. :) Polecam wszystkim rodzicom dzieci w spektrum książkę Joanny Ławickiej „Człowiek w spektrum autyzmu. Podręcznik pedagogiki empatycznej.”
 
Dołączył(a)
25 Grudzień 2020
Postów
6
Ja też nie raz czuję się styrana i zmęczona i wykończona psychicznie, i jak myślę, co będzie, jak mała będzie miała 8 czy 15 lat, to aż mi włoski dęba na karku stają. ;)
Bo nie każde dziecko z autyzmem funkcjonuje fantastycznie i wysoko, a jego autyzm polega na tym, że ma mało kolegów i jest dobry z matmy. ;)
Córka jest też m.in. nadpobudliwa, bardzo mało śpi, jest też agresywna, nie panuje nad emocjami, skacze ze skrajności w skrajność. Jest 00:13, a ona chodzi po domu, klaszcząc i śpiewając na cały głos, skacząc przy tym. Wczoraj wstała o 3 w nocy, bo była już wyspana. Ona nigdy nie siedzi i nigdy nie jest cicho. Nawet jak bawi się sama, to cały czas jest głośna, krzyczy, śpiewa, a przy tym skacze, tupie i klaszcze. Im głośniej, tym lepiej. I mówi, mówi, mówi.
Znajomi jak do nas przychodzą to po trzech godzinach wychodzą zmęczeni jak po maratonie biegania, w szoku, że ona po prostu nawet na minutę się nie uspokaja i nie jest cicho. I zawsze się śmieją, że nie wiedzą, jak my to wytrzymujemy. ;)
No nie zawsze jest łatwo. Po prostu. Ale wiem, że ona ten swój hałas lubi. To śpiewanie, mówienie, skakanie, klaskanie ciągłe. Czasem daję jej dzwonki, czy garnki, grzechotki i wtedy jest zabawa na całego. Jak kupiłam jej flet, to miesiąc z nim chodziła i spała, grała (a raczej gwizdała po prostu) na nim na spacerach, idąc na zajęcia, idąc do przedszkola. ;) Albo chodzę z nią i klaszcze jak ona, a ona ma z tego super radoche. ;)
Też czasem chciałabym mieć chwilę ciszy i spokoju i myślę, że zaraz oszaleje. ;) Ale wiem, że to niczyja wina. Jej też nie. Taka po prostu jest. Staram się tylko, by nie przeszkadzała zbytnio otoczeniu - może śpiewać, mówić, klaskać o 24, ale nie może krzyczeć i piszczeć - przeszkadzałaby sąsiadom, a to ludzie, którzy mają takie same prawa jak my, nie jesteśmy ponad nimi - oni mają prawo odpoczywać i mieć ciszę nocną. :)
Co do puzzli - moja córka do dziś nie przepada. Układa jak ją najdzie ochota, ale niezbyt dużo elementów. A że syn klocków nie lubi - nie musi. :) Na pewno ma inne rzeczy, które lubi. Moja np miała fazy na szklane kulki, więc kupilam worek 100 kulek, żeby jej nigdy nie zabrakło. Miała fazy na kamienie i układanie ich w rzędy, więc w domu była masa kamieni, a na spacerach chodzilysmy razem, ona szukała "idealnych" , a ja jej przynosiłam te, które mi się wydawały ok do jej kolekcji - a ona je brała lub wyrzucała, bo jednak nie były tak fajne, jak mi się wydawało. :D Albo fazę na zabawy fasola, soczewicą, ryżem. Odkryłam wtedy tyle rodzajów nasion, o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia. Na pewno są rzeczy, które synka też bardziej interesują i które lubi. :)
 
Dołączył(a)
25 Grudzień 2020
Postów
6
Ja też nie raz czuję się styrana i zmęczona i wykończona psychicznie, i jak myślę, co będzie, jak mała będzie miała 8 czy 15 lat, to aż mi włoski dęba na karku stają. ;)
Bo nie każde dziecko z autyzmem funkcjonuje fantastycznie i wysoko, a jego autyzm polega na tym, że ma mało kolegów i jest dobry z matmy. ;)
Córka jest też m.in. nadpobudliwa, bardzo mało śpi, jest też agresywna, nie panuje nad emocjami, skacze ze skrajności w skrajność. Jest 00:13, a ona chodzi po domu, klaszcząc i śpiewając na cały głos, skacząc przy tym. Wczoraj wstała o 3 w nocy, bo była już wyspana. Ona nigdy nie siedzi i nigdy nie jest cicho. Nawet jak bawi się sama, to cały czas jest głośna, krzyczy, śpiewa, a przy tym skacze, tupie i klaszcze. Im głośniej, tym lepiej. I mówi, mówi, mówi.
Znajomi jak do nas przychodzą to po trzech godzinach wychodzą zmęczeni jak po maratonie biegania, w szoku, że ona po prostu nawet na minutę się nie uspokaja i nie jest cicho. I zawsze się śmieją, że nie wiedzą, jak my to wytrzymujemy. ;)
No nie zawsze jest łatwo. Po prostu. Ale wiem, że ona ten swój hałas lubi. To śpiewanie, mówienie, skakanie, klaskanie ciągłe. Czasem daję jej dzwonki, czy garnki, grzechotki i wtedy jest zabawa na całego. Jak kupiłam jej flet, to miesiąc z nim chodziła i spała, grała (a raczej gwizdała po prostu) na nim na spacerach, idąc na zajęcia, idąc do przedszkola. ;) Albo chodzę z nią i klaszcze jak ona, a ona ma z tego super radoche. ;)
Też czasem chciałabym mieć chwilę ciszy i spokoju i myślę, że zaraz oszaleje. ;) Ale wiem, że to niczyja wina. Jej też nie. Taka po prostu jest. Staram się tylko, by nie przeszkadzała zbytnio otoczeniu - może śpiewać, mówić, klaskać o 24, ale nie może krzyczeć i piszczeć - przeszkadzałaby sąsiadom, a to ludzie, którzy mają takie same prawa jak my, nie jesteśmy ponad nimi - oni mają prawo odpoczywać i mieć ciszę nocną. :)
Co do puzzli - moja córka do dziś nie przepada. Układa jak ją najdzie ochota, ale niezbyt dużo elementów. A że syn klocków nie lubi - nie musi. :) Na pewno ma inne rzeczy, które lubi. Moja np miała fazy na szklane kulki, więc kupilam worek 100 kulek, żeby jej nigdy nie zabrakło. Miała fazy na kamienie i układanie ich w rzędy, więc w domu była masa kamieni, a na spacerach chodzilysmy razem, ona szukała "idealnych" , a ja jej przynosiłam te, które mi się wydawały ok do jej kolekcji - a ona je brała lub wyrzucała, bo jednak nie były tak fajne, jak mi się wydawało. :D Albo fazę na zabawy fasola, soczewicą, ryżem. Odkryłam wtedy tyle rodzajów nasion, o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia. Na pewno są rzeczy, które synka też bardziej interesują i które lubi. :)
ADHD i spektrum chodzą bardzo często w parze, to prawda. Pozdrawiam.
 

blanny

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Listopad 2020
Postów
729
ADHD i spektrum chodzą bardzo często w parze, to prawda. Pozdrawiam.
W ramach ciekawostki - w Polsce bardzo rzadko dzieciom ze spektrum diagnozuje się ADHD, bo wielu specjalistów uznaje, że skoro ma spektrum, to może być dziecko nadpobudliwe i tak dalej i nie wymaga kolejnej diagnozy. Odsetek dzieci z tymi dwoma diagnozami razem w Polsce jest bardzo niski. Natomiast w USA ADHD diagnozuje się zupełnie osobno i mniej więcej 70% dzieci z ASD w USA ma zdiagnozowane ADHD.
Tak samo jest np. z "dys" - dysgrafią, dysortografią, dyskalkulią - wiele poradni nie chce ich diagnozować u dzieci z ASD, bo mówią, że dziecko z ASD ma prawo mieć takie problemy. Po prostu. A znowu brak tej diagnozy robi problemy w szkole, gdzie nauczyciele jej wymagają i uznają, że skoro dziecko jej nie ma, to problemu też nie ma. :/
To taka zupełna dygresja, jako ciekawostka. :)
@Agirl bardzo ciepło Cię pozdrawiam i Twojego syna. :)
 

adamosis

Początkująca w BB
Dołączył(a)
26 Kwiecień 2020
Postów
27
I tu jest jeszcze bardziej szczegółowy artykuł.
Ogólnie poszukaj w google 🤷🏼‍♀️ Ja tak na szybko znalazłam pierwsze z góry linki w google. :)
Czyli jest całkiem spore prawdopodobieństwo, praktycznie wszędzie o tym piszą 😑 dzięki za linki
 
Podobne tematy
Autor Tytuł Forum Odpowiedzi Data
J 2 latek nie mówi BB psycholog dziecięcy radzi mamom 4
A 2-latek nie chce nic jeść... Żywienie 20
A 2 - latek nie chce jeść... Potrzebuję porady 1
M Mój 3 latek nie chce jeść ani załatwiać się w przedszkolu Przedszkolaki 14
pani.olga 2-latek nie chce się na nic zdecydować Potrzebuję porady 14
G 3 latek rosnie, lecz nie przybiera na wadze... Zdrowie 17
Z 3 latek nie rozumie, nie rysuje, problem.. Trzylatki 20
M 4 latek nie bawi sie z dziecmi Przedszkolaki 3
I 2,5 latek nie chce jesc Żywienie dzieci - porady 1
B 6 latek w szkole-NIE TAKI DIABEL STRASZNY... Szkoły 2
Z 3,5 latek nie chce chodzić do przedszkola Trzylatki 6
Jaska.JDM 7 latek i zabawa "ptaszkiem" BB psycholog dziecięcy radzi mamom 3
M 2 latek zaczal uzywac brzydkich wyrazow BB psycholog dziecięcy radzi mamom 2
eMa87 3 latek nagle gorzej spi! Potrzebuję porady 1
HappyBabyMama 2,5 latek skacze na prostych nogach Roczniaki i dwulatki 1
porticorn 5 latek płacze BB psycholog dziecięcy radzi mamom 8
M 2 latek sam się uderza BB psycholog dziecięcy radzi mamom 13
D 3 latek i pieluchy. Potrzebuję porady 32
xxpaulina87xx Niechęć do przedszkola Przedszkolaki 3
xxpaulina87xx Niechęć do przedszkola Przedszkolaki 3
dominik1 Mój 6-cio latek jest bardzo niesmialy Potrzebuję porady 4
M 4 latek przyklejony do nogi. Pomocy ! Przedszkolaki 15
M wózek dla dwójki - 2 latek i noworodek Potrzebuję porady 27
Kateflower Problemy z robieniem siuisu. Trzylatki 5
Shadow* Moczenie 5-latka w nocy Przedszkolaki 9
J Problem ze sprzątaniem :( Potrzebuję porady 19
asiorreek 3 latek zaczal robic w majtki Potrzebuję porady 1
basia_paw rezolutny 6-latek Początek szkoły 0
asiorreek 2 i pol latek przestal spac w nocy Potrzebuję porady 4
H 7 latek boi się teściowej i panicznie unika kontaktu, błagam o pomoc!!!! Początek szkoły 8
B 5 latek, dalej mówi niewyraźnie Potrzebuję porady 4
A 3-latek a nauka sikania Trzylatki 7
A przewlekłe bezustanne bóle głowy/ 8 latek Zdrowe dziecko 13
Pysia29d 2 latek w zachowaniu jak roczne dziecko Dzieci kochane bardzo 34
Mirellka 5 latek zazdrosny o rodzeństwo odgrywa się na mamie-POMOCY!!! Rodzeństwo 12
J 3 latek a emocje! Porsze o rady!!! Trzylatki 2
*PaMinka sikający 4-latek Przedszkolaki 13
Myszka24bdg Okropny 3-latek ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzylatki 38
Myszka24bdg Okropny 3-latek ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bydgoszcz 3
gosiek-28 5-latek w zerówce Przedszkolaki 14
M 5- latek Przedszkolaki 4
K nieznośny 6 latek:( Przedszkolaki 12
S 9-latek a miłosć Początek szkoły 7
N Czy Twój 3-latek chodzi do przedszkola? Trzylatki 36
Antylopka 3-latek w środowisku obcojęzycznym Trzylatki 10
M 2-latek w żłobku Roczniaki i dwulatki 4
Z 5 latek chce ności pieluszki Przedszkolaki 9
m&m's 4,5 latek - ściskanie krocza Przedszkolaki 9
P 5 latek - napinanie, spinanie Przedszkolaki 1
R 3-latek umie czytać?? Roczniaki i dwulatki 16

Podobne tematy

Do góry