reklama

6 Weidera - polecam ;)

Aga_wozniak ja równiez mam wrażenie że te ćwiczenia są monotonne...:-);-)mi sie nudzą szybko, ale na razie się nie poddaje, za mną 10 dni, dziś będzie 11, wkurza mnie to liczenie:wściekła/y:... no i dziś boli kark... ałłłł...

Kasiulka0901, mi się wydaje, że jednak spalają, każdy wysiłek powoduje że spalasz tkanke tłuszczową, rzeźbisz mięśnie i przy okazji spalasz tłuszczyk.
 
reklama
mam nadzieje ze spala chociaz jakas czesc tkanki tluszczowej, bo mam dosyc mojego brzucha wygladam jakbym byla w 5 miesiacu ciąży. No dzisiaj moj 5 dzien i jeszcze nie cwiczylam ale zaczekam na siostre bo ja tez skusilam na cwiczonka, chociaz brzucha nie ma, bo nie byla w ciąży heheh pozdrawiam
 
No ja juz po ćwiczonkach strasznie to monotonne jak kazdy zauwazył, ale damy rade co?? Szkoda tych wcześniejsztch dni zeby przerywać, pozdrawiam papa
 
U mnie dziś bedzie 13 dzień... w sumie to te ćwiczenia robi się coraz łatwiej, bo mięśnie się wzmacniają... a na nudę to polecam radia lub ulubioną płytke sobie włączyć... trochę pomaga...

Laski, Wy sobie zróbcie zdjęcie brzucha przed tą całą serią ćwiczeń i następne zrobicie sobie po 6 tygodniach i będziecie miały dla porównania...:tak::-)
 
hej
Za mna kolejny dzien, dzisiaj rano wstałam i zauważyłam ze brzusio mi sie zmniejsza, mam nadzieje ze mi sie nie wydaje. podrawiam papa
 
o patrze ze ktos cwiczy, bo przez dluzszy czas nikt sie nie odzywał na tym forum. U mnie dzisiaj bedzie 10 raz, Zrobilam zdjecie pierwszego dnia ćwiczeń i tydzien po to powiem wam ze widac roznice, Ja mam dfuuzzzy brzuch po ciazy, robi sie coraz mniejszy, Mam ndzieje ze chociaz troche sie zmieniszy. Zycze wytrwalosci. powodzenia
 
hej juz wróciłam :) za mna 19 dzien cwicezn niestety waga poszła w góre bo tesciowie o mnie bardzo dbali wrrrr wiec.
Ja czasami sie myle w liczeniu i robie wiecej powtórek bo monotonne cwiceznia ale to nic :)
od jutra dbam o to co jem zobaczymy jaki bedzie efekt za tydzien :)
Trzemam za Was kciuki dizewczyny :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry