kipotka
Fanka BB :)
Witajcie. Mój siedmiomiesięczny synek od niedawna zaczął mnie budzić na cyca po 4-5 razy po północy. Mam wrażenie, że ma to związek z karmieniem. Karmię piersią, ale mam mało pokarmu i tylko w jednym cycu. Mam wrażenie, że synek nie dojada i nadrabia w nocy. Nie wiem co robić. Miał jakiś czas temu strajk laktacyjny i na kilka dni odrzucił cyca (poza nocnym uspaniem i w nocy). Wtedy ściągam pokarm i dokarmiałam mm. Dzięki temu wiem, że w sumie zjada max 400-500 ml dziennie. Wiem, to za mało ale nie potrafię w Niego wymusić więcej. Oprócz na szczęście ładnie zjada 2-3 posiłki dziennie. Na szczęście z rozszerzaniem diety nie ma problemu. Strajk się skończył i znów cyc wrócił do łask ale teraz odrzuca butlę i niekapek i ciężko Go dokarmić mm. Przyrządzane porcje albo przemycam w kaszce (max 60 ml zje) albo marnują się po prostu bo wypije 20-30 ml i tyle. W cycu nie ma tyle ile by potrzebował i zjada może z 50 ml jednorazowo czyli pewnie z 300-400ml włącznie z tymi nocnymi karmieniami. Jestem załamana i niewyspana. Poradzicie coś proszę? Może zmiana butli, myślałam o tym. Tylko jaką dobrać dla cycoholika?
