reklama

A najbardziej przeraża...

Ja co prawda jeszcze jestem w ciąży ale już rozwiązanie się zbliża i obawy rosną. I nie o kąpiel czy noszenie czy nawet sam ból podczas porodu. Niesamowicie boję się dwóch rzeczy- mianowicie że skurcze złapią mnie w środku nocy kiedy luby może być na nocce w pracy (ratuje mnie tylko myśl że pracuje w miejscowości której będę jechać do szpitala i z pracy ma do niego kilka minut spacerkiem: )) i tego że gdy już urodze położą mnie na sali,obok maleństwo i co dalej? Taki strach czy mogę sobie własne dziecko już wziąć do siebie,że zacznie płakać a ja będę sama i nie będę wiedzieć czego mu w tej chwili trzeba :o.
 
reklama
Ja co prawda jeszcze jestem w ciąży ale już rozwiązanie się zbliża i obawy rosną. I nie o kąpiel czy noszenie czy nawet sam ból podczas porodu. Niesamowicie boję się dwóch rzeczy- mianowicie że skurcze złapią mnie w środku nocy kiedy luby może być na nocce w pracy (ratuje mnie tylko myśl że pracuje w miejscowości której będę jechać do szpitala i z pracy ma do niego kilka minut spacerkiem: )) i tego że gdy już urodze położą mnie na sali,obok maleństwo i co dalej? Taki strach czy mogę sobie własne dziecko już wziąć do siebie,że zacznie płakać a ja będę sama i nie będę wiedzieć czego mu w tej chwili trzeba :o.


Szybciej niż Ci się wydaje złapiesz czego mu potrzeba :)) Nie przejmuj się na zapas, bo może nie warto a szkoda nerwów tracić. Przydadzą się! :)
 
Najbardziej przerażał mnie cewnik. Moje dziecko przez problem z zastawką cewki tylnej miało przez miesiąc swojego życia cewnik. Kąpiel, pielęgnacja wszystko to pikuś w porównaniu z funkcjonowaniem z cewnikiem z 2kg maleństwem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry