reklama

Ach śpij kochanie ....

rybcia - super ta sasiadka :)

a wracajac do spania to mala w drodze do przedszkola spala .......... 7 minut :) po prostu rewelacja :) ciekawe czy mi jeszcze usnie choc na chwile kolo 18 - bo jak nie to bedzie marudna ...
 
reklama
Idzia - Kubuś też tak czasem ma, zdrzemnie się gdzieś na chwilkę i znowu jest jak nowonarodzony ;D.
A dziś mój aniołek nie spał już tyle, co wczoraj. Zrobił sobie dwa razy kimanko po ok.1 godz. i starczy ;). Potrafi od 14.30 już do wieczora nie spać, ale trzeba się śpieszyć z kąpielą i szybko go kłaść, bo inaczej "śpiewa" swoim anielskim głosikiem ;D ;D ;D.
Na spacerkach prawie nigdy nie śpi - jest to zamierzone, wolę jak śpi w domu i ja mogę w tym czasie coś zrobić, a na spacerze niech ogląda świat :).
Rybcia - mało, że masz śpiocha, to jeszcze fajową sąsiadkę ;). Czy Ty przypadkiem nie jesteś w czepku urodzona ???
 
A u nas dalej dominuje dzienne usypianie w wózku. A wieczorkiem nie ma problemu, po kąpieli lulu w łózeczku i sam usypia. Dalej przeważaja 30 min drzemki w ciągu dnia. Nawet jak jesteśmy na spacerku to 40 min spania to norma. Jak był chorusi to duuuuzo spal, ale dzisiaj to już grandził-ale ja wole jak grandzi niż jak miałby mi piszczeć.

Rybciu tylko pozazdrościc takiej "śpiącej królewny" i babci sąsiadki.
 
no i udalo nam sie zasnac jeszcze kolo 18 - ale z wielkim marudzeniam ... prawde mowic cale popoludnie i wieczor byla dosyc marudna... moze jutro bedzie lepiej ;)
 
Franko tez dzis slabo spal.Pierwsza drzemka okolo 12.30 czterdziesci minut i druga drzemka okolo 16.30 tez ze czterdziesci minut.Ale naszczescie nie marudzil zbytnio.Balam sie troche ze bedzie zrzedzil bo byl na szczepieniu..Zasnal jak kamien po kapieli o 20.30.Zobaczymy jaka bedzie noc....
Idzia jutro napewno bedzie lepiej :)
Zuzia a moze Twoj aniolek trenuje glosik bo chce zostac operowym spiewakiem ;)
 
zuzia1 ja sie nie urodziłam w czepku.Ale moja śpiąca królewna sie urodziła w czepku.I może dlatego mam takiego małego aniołka w domciu.
Dominisia dziś spała 3x1h więc nie było to dla niej długo ale już śpi sobie smacznie.I napewno sie obudzi tak o 7 rano na cycolinki mamy.
A wiecie jak sie Dominisia śmieje do mnie jak widzi cycolichy na wierzchu jak sie ubieram.Wtedy to ma uśmiech dokoła głowy i az piszcze z radości.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry