A u nas dalej dominuje dzienne usypianie w wózku. A wieczorkiem nie ma problemu, po kąpieli lulu w łózeczku i sam usypia. Dalej przeważaja 30 min drzemki w ciągu dnia. Nawet jak jesteśmy na spacerku to 40 min spania to norma. Jak był chorusi to duuuuzo spal, ale dzisiaj to już grandził-ale ja wole jak grandzi niż jak miałby mi piszczeć.
Rybciu tylko pozazdrościc takiej "śpiącej królewny" i babci sąsiadki.