sarisa
Fanka BB :)
Nice rozumiem Cie z pierwsza rocznica dla mnie też była ważna mieliśmy do norwegii jechać, wyszło jak wyszło i spędziliśmy w PL ze znajomymi którzy pamiętali, a my jakoś zajęci planami na życie trochę to olaliśmy. Jednak 2 rocznica(mimo braku%) to było to
i Tobie tego życzę, żeby ta druga była cudna nie zawsze pierwsza musi być ta najważniejsza.
? nasza pierwsza rocznica mijała w sierpniu więc ja też z brzuchem, upały, generalnie czułam się fatalnie i wiadomo było że nigdzie nie pojedziemy ale myślałam że spędzimy ją sami jakoś milutko..na rocznice od małża dostałam aż buziaka...i łaskawie wieczorem nie siadł przed kompem tylko obejrzeliśmy razem film...wielkie świętowanie, nie ma co :/ jakoś złagodniałam w tej ciąży i teraz aż mi sie ciśnienie podnosi że pozwoliłam na coś takiego! za to w tym roku mu nie odpuszczę, chce gdzieś wyjechać, pobyć sama na sam, ma być romantycznie, romantycznie i jeszcze raz romantycznie i mam gdzieś czy ma on na to ochote czy nie ;-)

zanim pojechaliśmy do teściów to nie wytrzymałam i zrobiłam awanture, taka z rzucaniem talerzami. Wszystkie frustracje, to że jak mnie od siebie przytuli raz na tydzień nie oznacza że moja potrzeba czułości została zaspokojona, że ja mam dość starania sie...itp. i że albo coś w tej sprawie zmieni albo niech sie nie dziwi że w pewnym momencie przestane tego wszystkiego potrzebować bo znajde kogoś kto mi to wszystko zapewni... chyba dotarło bo zaczął zachowywać sie jak przed ciążą :-) zabrał mnie na och ach randke, kupił róże..od tygodnia normalnie go nie poznaje, to jak sie zachowuje wobec mnie.. :-) mam nadzieje że tak już będzie :-)