Dziuluś mój mąż ma "inteligentnego" pracownika, któremu za bardzo się spieszyło. Gdyby facet za szybko nie usunął blokad spod kół, nic by się nie stało. Fakt, że chłopina nieźle się wystraszył, bo mało brakowało a zabiłby człowieka. Szkoda tylko, że dopiero po czasie zrozumiał swój błąd. Ehh, ludzie czasami kompletnie nie myślą. Co z tego, że mój P. jest ostrożny, wszystkiego stara się dopilnować, zabezpieczyć. Przyjdzie jeden niemyślący w okolicy i wypadek murowany.