reklama

Ach te chłopyyyy!!!!!!

reklama
a u nas fatalnie-moj G zerwał sobie ścięgno Achillesa:-( już jest po operacji.noga w gipsie na 6 tyg:-(ach te chłopy...
jedyny plus z tego to że mamy Go teraz przez całe dnie od rana do wieczora w domku:-D
 
Ja niedawno wróciłam ze szpitala od męża. Przygniótł go samochód i jest lekko pokiereszowany. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło (biorąc pod uwagę wszelkie możliwe opcje). Mam nadzieję, że w poniedziałek wróci do domu, chociaż o pracy chwilowo raczej musi zapomnieć. Choćby chciał, nie da rady nic zrobić. Dzisiaj nawet wody nie potrafił podnieść :-( Oboje nieźle się wystraszyliśmy, bo gdyby leżał w innym miejscu, zapewne już by nie żył.

Renata życzę mężowi dużo zdrówka i żeby za bardzo nie marudził z powodu przymusowego uziemienia ;-) Nacieszcie się sobą :tak:
 
reklama
Aniawa - to się najadłaś strachu, nie zazdroszczę. No ale na szczęście dobrze się to wszystko skończyło - ufff... Życzę mu dużo zdrówka i oby jak najszybciej wyszedł ze szpitala i doszedł do siebie. No i musi teraz dużo bardziej na siebie uważać, no ale po takim wypadku na pewno będzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry