reklama

Aktywność w ciąży i wielki powrót do formy po niej :-)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w październiku 2011' rozpoczęty przez ponko, 9 Marzec 2011.

  1. ponko

    ponko Fanka BB :)

    Hej kobietki, ciekawi mnie jak wygląda sprawa z różnymi sportami i aktywnościami, które się robiło do tej pory. Co nam wolno, czego nie, a co jest doradzane?
    Niestety wizytę u lekarza mam dopiero za 3 tygodnie i zanim się wypytam to zwariuję od nic nierobienia w domu. Trenowałam wspinaczkę, chodziłam na siłownię i planowałam wyjazd w góry w maju, a to przecież odradzane i siedzę w domu znudzona...
    Macie jakieś zamienniki bezpieczne w ciąży? Pytałyście się lekarzy co wolno, a co nie?
     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: 3 Październik 2011
  2. zupkaogorkowa

    zupkaogorkowa Gość

    ja slyszalam ze mozna normalnie cwiczyc, nawet brzuszki itd pod warunkiem ze sie cwiczylo juz przed zajsciem, a nie zaczyna dopiero w trakcie ciazy. co do reszty to nie wiem bo leniwiec ze mnie :) na pewno nie mozna skakac i biegac. spacery wskazane
     
  3. reklama
  4. Magda_Mr

    Magda_Mr Fanka BB :)

    Czytalam ostatnio, ze nie wskazane sa sporty urazowe tzn jazda na rowerze na koniu na nartach wspinaczka skalkowa no i odradzaja basen ze wzgledu na mozliwosc zakazenia ale to chyba w I trym najgorzej
     
  5. ponko

    ponko Fanka BB :)

    A ja na odwrót słyszałam właśnie, że basen z całą pewnością tak, tylko trzeba używać tamponów, a rower, jak nie jest wyczynowy to może być nawet do końca II trym.. I właśnie o to mi chodzi, że mam sprzeczne informacje. Rozmawiała któraś z Was o tym z lekarzem?
     
  6. monika~

    monika~ Fanka BB :)

    a ja cwiczylam bardzo inensywnie joge i to w 40st ciepla, chce kontunuowac ale jak narazie to mdlosci odsuwaja wszelkie mysli o jakiejkolwiek aktywnosci fizycznej. Staram sie chodzic na spacery ,ale szybko sie mecze co jest szokiem , bo jeszcze pare miesiecy temu mialam bardzo ciazka fizyczna robote, treningi i czasami jeszcze biegalam,a teraz maly spacer i wymiekam, mam nadzieje,ze mi przejdzie i ze zaczne znow sie jogowac :)
     
  7. Justyś1985

    Justyś1985 Fanka BB :)

    Hmm
    Ja jeżdżę konno , znaczy jeździłam:( Bardzo mi tego brakuję zwłaszcza gdy zaczyna się piekna pogoda :( No ale jak rozmawiałam z lekarzem to mówił że należy żyć normalnie tylko wszystko w granicach rozsądku, oczywiście prócz sportów ekstremalnych, więc wspinaczka na pewno odpada ale w maju góry pewnie wskazane tylko oczywiście nie hasać po szczytach 10 godzin ale połazić jak najbardziej. Na rowerze też można jeździć i jeżeli ktoś wcześniej trenował np biegi to też można ćwiczyć tylko wszystko z rozwagą :)
     
  8. cytryna

    cytryna Fanka BB :)

    ja chodzilam 2 razy w tygodniu na Zumbe, czasem jeszcze basen. Odkad jestem w ciazy nie bylam ani razu, bo jak tylko sie bardziej ruszam albo podkocze to od razu mi niedobrze :(
    Na spotkaniu z polozna dowiedzialam sie ze u nas w miesjcowosci polozne prowadza za darmo zajecia na basenie dla ciezarnych - cos jak specjalny wodny aerobik, wiec jak tylko szefowa mi pozwoli chodzic to bede :)
     
  9. ponko

    ponko Fanka BB :)

    Ja właśnie w góry na szczyty chciałam biec od razu :p Ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu i jedziemy do Pragi lub Budapesztu na Majówkę. Na razie na rower za zimno (mam problem z uszami więc jak wieje, to nie mogę jeździć bo mnie od razu bolą), a z basenem zapytam się mojej gin. Bo słyszałam, że najlepiej jak jest woda ozonowana, ale w trójmieście takiej ze świecą szukać, nigdzie nie ma niestety :( ale podobno jakieś zajęcia dla ciężarnych są i o jodze też myślałam, jako alternatywie dla siedzenia w domu :)
     
  10. reklama
  11. Kingolinka

    Kingolinka Fanka BB :)

    Hejka:) Dziewczęta mnie np. lekarka zabronila poki co uprawiania jakichkolwiek sportów :( Ale z tego co mi wiadomo to jak koleżanka wcześniej napisala basen nie wskazany w I trymestrze ze wględu na ryzyko zakażenia... Napewno jakakolwiek aktywnosc fizyczna jest jak najbrdziej wskazana!! z tego co mowily moje kolezanki porod jest potem latwiejszy:) Ja np duuzo spaceruje okolo 1,5 do 2 godzin dziennie:)
     
  12. ponko

    ponko Fanka BB :)

    Spacerów też nie mogę, właśnie przez uszy. Godzina na powietrzu kiedy wieje i bolą przez kolejne parę godzin i niestety nie zależy to od pory roku tylko od wiatru. Dlatego na rower się boję iść. Czapkę noszę, a to nie pomaga o niedługo w domu zeświruję z nudów.
     

Poleć forum