reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Alkohol w 5 tygodniu ciąży

Ja miałam podobną historię w pierwszej ciąży, nie staraliśmy się o dziecko, właściwie to jeden jedyny raz zaszaleliśmy bez zabezpieczenia. Dodatkowo w dniu spodziewanej miesiączki zaczęłam plamić więc byłam pewna, że okres się rozkręca, jednak po 2 dniach plamienie się skończyło. Test zrobiłam tydzień później, bo fatalnie się czułam (mięśnie mnie bolały, byłam bez sił, ale objawów infekcji nie było) i były wyraźnie dwie kreski. Tego samego dnia poszłam na USG, serca jeszcze nie było bo to jakoś 5+4 ale dokładnie nie pamiętam. Do czasu zrobienia testu piłam alkohol w weekend, na dodatek wtedy kiedy dostałam tego plamienia byłam na mocno zakrapianej imprezie - aczkolwiek ja mam bardzo słabą tolerancję alkoholu i dwa drinki to u mnie maks, po 3 już śpię. Na pierwszej wizycie u lekarza o tym wspomniałam, ale usłyszałam, że na tym etapie to jest zasada wszystko albo nic. W tej chwili córka ma 5 lat, wszystkie badania prenatalne wychodziły idealne i urodziła się zdrowa 3 dni przed terminem.
 
reklama
Pamiętam jak kilka lat temu w sylwestra popiłam z moją psiapsi,wypiłyśmy naprawdę sporo. Ona jakoś tydzień później dowiedziała się,że jest w ciąży,syn urodził się zdrowy. Ja też zanim się dowiedziałam to wypiłam kilka lampek wina,mąż nawet raz poczęstował mnie absyntem(fuuuuj🤢)bo akurat zaczęła się pandemia i chciał się odkazić🫣z dzieckiem wszystko ok
 
Szczerze, mówiąc teksty "dziecko urodziło się zdrowe" pokazuja jak nadal mała jest świadomość w Polsce.

Oczywiście FAS daje też charakterstyczny wygląda dziecka. Ale to nie jest tak, że on musi występować. Jest szereg innych problemów, szczególnie występujących w wieku szkolnym które moga mieć przyczynę w piciu alkoholu w ciąży ale nikt nie będzie miał 100% pewności czy to nie kwestia genów czy innych.

Nie wiem akurat czy tam był alkohol, ale moja sąsiadka z sali paliła jak smok. Jej dziecko urodziło się zdrowe.
A że blade jak ściana, z niska masa i donoszone, ale przed terminem to tylko takie, tam szczegóły 🙃
 
Szczerze, mówiąc teksty "dziecko urodziło się zdrowe" pokazuja jak nadal mała jest świadomość w Polsce.

Oczywiście FAS daje też charakterstyczny wygląda dziecka. Ale to nie jest tak, że on musi występować. Jest szereg innych problemów, szczególnie występujących w wieku szkolnym które moga mieć przyczynę w piciu alkoholu w ciąży ale nikt nie będzie miał 100% pewności czy to nie kwestia genów czy innych.

Nie wiem akurat czy tam był alkohol, ale moja sąsiadka z sali paliła jak smok. Jej dziecko urodziło się zdrowe.
A że blade jak ściana, z niska masa i donoszone, ale przed terminem to tylko takie, tam szczegóły 🙃
Niska masa urodzeniowa jednak świadczy o jakiejś nieprawidłowości. To według mnie nie jest zdrowe dziecko.
Jednak ja nie pytałam o taką sytuacje. Nie wiem czy zauważyłaś różnice pomiędzy nieświadomym piciem alkoholu na początku ciąży a świadomym paleniem przez całą ciąże. To nie podlega dyskusji, że ma wpływ na płód.
 
Niska masa urodzeniowa jednak świadczy o jakiejś nieprawidłowości. To według mnie nie jest zdrowe dziecko.
Jednak ja nie pytałam o taką sytuacje. Nie wiem czy zauważyłaś różnice pomiędzy nieświadomym piciem alkoholu na początku ciąży a świadomym paleniem przez całą ciąże. To nie podlega dyskusji, że ma wpływ na płód.
Teraz to już i tak nic nie zrobisz, stało się. Czy mogłaś nie pić? Mogłaś. Czy zrobiłaś to świadomie wiedząc, że jesteś w ciąży? Nie. W tej chwili nie ma się co biczować. O drugą ciążę się staraliśmy i piłam alkohol tylko w czasie miesiączki (a to też niewielkie ilości, lampka wina co najwyżej, ale jednak) i zawsze w terminie @ robiłam test (oczywiście jeśli nie przyszła wcześniej). Jednak w marcu zeszłego roku test był pozytywny dopiero po 9 dniach od spodziewanej miesiączki, a robiłam je codziennie. Też mogłam stwierdzić, że skoro testy są negatywne to się napije (ale ja coś przeczuwałam). Generalnie alkohol szkodzi czy się jest w ciąży czy nie i jedynym wyjściem jest w ogóle nie pić, szczególnie w okresie starań. Naprawdę teraz nie masz na to wpływu, a zamartwianie się co to będzie nie pomoże i myślę, że wiele kobiet się po prostu nie przyznaje, że piła nieświadomie alkohol będąc już w ciąży. Poza tym nigdy do końca niewiadomo co miało wpływ na dziecko (oczywiście nie mówię tu o chlaniu czy paleniu świadomie w ciąży) czy to ten kieliszek wina, genetyka, leki, jakaś choroba u ciężarnej. Nikt Ci 100% odpowiedzi nie da.
 
Teraz to już i tak nic nie zrobisz, stało się. Czy mogłaś nie pić? Mogłaś. Czy zrobiłaś to świadomie wiedząc, że jesteś w ciąży? Nie. W tej chwili nie ma się co biczować. O drugą ciążę się staraliśmy i piłam alkohol tylko w czasie miesiączki (a to też niewielkie ilości, lampka wina co najwyżej, ale jednak) i zawsze w terminie @ robiłam test (oczywiście jeśli nie przyszła wcześniej). Jednak w marcu zeszłego roku test był pozytywny dopiero po 9 dniach od spodziewanej miesiączki, a robiłam je codziennie. Też mogłam stwierdzić, że skoro testy są negatywne to się napije (ale ja coś przeczuwałam). Generalnie alkohol szkodzi czy się jest w ciąży czy nie i jedynym wyjściem jest w ogóle nie pić, szczególnie w okresie starań. Naprawdę teraz nie masz na to wpływu, a zamartwianie się co to będzie nie pomoże i myślę, że wiele kobiet się po prostu nie przyznaje, że piła nieświadomie alkohol będąc już w ciąży. Poza tym nigdy do końca niewiadomo co miało wpływ na dziecko (oczywiście nie mówię tu o chlaniu czy paleniu świadomie w ciąży) czy to ten kieliszek wina, genetyka, leki, jakaś choroba u ciężarnej. Nikt Ci 100% odpowiedzi nie da.
Wiem, jednak miło usłyszeć, że nie tylko ja popełniłam taki błąd i nie miał on poważnych konsekwencji. Nie wiem czy to wcześniej doczytałaś - nie staraliśmy się o dziecko. Nie wiem jakim cudem zaszłam w ciąże, ponieważ zabezpieczaliśmy się. Mamy plany na kolejne miesiące, które musieliśmy odwołać przez zmianę sytuacji życiowej. Martwi mnie jeszcze to, że miałam silną grypę, byłam nieprzytomna z powodu wysokiej gorączki. Nie wiem czy mój organizm był wtedy na siłach żeby zadbać o prawidłowe połączenie genów i komórek w zarodku… No ale tak jak mówisz, nie pozostaje nic jak czekać.
 
Wiem, jednak miło usłyszeć, że nie tylko ja popełniłam taki błąd i nie miał on poważnych konsekwencji. Nie wiem czy to wcześniej doczytałaś - nie staraliśmy się o dziecko. Nie wiem jakim cudem zaszłam w ciąże, ponieważ zabezpieczaliśmy się. Mamy plany na kolejne miesiące, które musieliśmy odwołać przez zmianę sytuacji życiowej. Martwi mnie jeszcze to, że miałam silną grypę, byłam nieprzytomna z powodu wysokiej gorączki. Nie wiem czy mój organizm był wtedy na siłach żeby zadbać o prawidłowe połączenie genów i komórek w zarodku… No ale tak jak mówisz, nie pozostaje nic jak czekać.
Ja kilka dni po zobaczeniu pozytywnego testu w drugiej ciąży się pochorowałam (starsza córka coś z przedszkola przyniosła) miałam gorączkę, kaszel i katar. Wg pierwszego USG ciąża była młodsza o prawie 2tyg niż wynikało to z om, co zostało potwierdzone na pierwszych prenatalnych (z tym że różnica zmniejszyła się do 8 dni). Tak naprawdę to liczyłam się z tym, że ciąża może się nie utrzymać, ale teraz trzymam na rękach 2 miesięczną córeczkę 😊 powinnaś myśleć pozytywnie, a dla pocieszenia dodam, że w pierwszej ciąży od lekarki usłyszałam, że wpadkowe ciążę są najczęściej zupełnie bezproblemowe i książkowe ,🙂
 
Wiem, jednak miło usłyszeć, że nie tylko ja popełniłam taki błąd i nie miał on poważnych konsekwencji. Nie wiem czy to wcześniej doczytałaś - nie staraliśmy się o dziecko. Nie wiem jakim cudem zaszłam w ciąże, ponieważ zabezpieczaliśmy się. Mamy plany na kolejne miesiące, które musieliśmy odwołać przez zmianę sytuacji życiowej. Martwi mnie jeszcze to, że miałam silną grypę, byłam nieprzytomna z powodu wysokiej gorączki. Nie wiem czy mój organizm był wtedy na siłach żeby zadbać o prawidłowe połączenie genów i komórek w zarodku… No ale tak jak mówisz, nie pozostaje nic jak czekać.
Odpowiadając na pytanie z posta, tak, ja tak miałam. 24.12 zrobiłam test, był negatywny, pozwoliłam sobie na wino. Potem jakoś 27-28 dostałam plamień, byłam pewna że rozkręca się okres. Potem 31.12 zrobiłam znów test, bo okres się nie rozkręcił a to był sylwester. I tu już miałam pozytywny test.

Czyli tego 24.12 już coś się musiało ciążowo dziać, bo 20.01 stycznia miałam zarodek z serduszkiem.

Moje dziecko jest zdrowe, ale miałam takie same wątpliwości jak Ty. Teraz już nic nie zrobisz, musisz czekać na rozwój sytuacji. Możesz powiedzieć lekarzowi, który będzie robił badania prenatalne o Twoich rozterkach.

Co do grypy tak samo, u niektórych kobiet nie zaszkodzi a niektóre stracą ciążę. Możesz tak samo powiedzieć to lekarzowi, może on jakoś Cię wesprze pozytywnymi doświadczeniami albo zwróci uwagę, że coś trzeba dodatkowo sprawdzać w przyszłości.

Dużo zdrówka!
 
Niska masa urodzeniowa jednak świadczy o jakiejś nieprawidłowości. To według mnie nie jest zdrowe dziecko.
Jednak ja nie pytałam o taką sytuacje. Nie wiem czy zauważyłaś różnice pomiędzy nieświadomym piciem alkoholu na początku ciąży a świadomym paleniem przez całą ciąże. To nie podlega dyskusji, że ma wpływ na płód.

No moje dziecko też miało niska masę urodzeniową (3kg). Nadal jest w 3 centylu i nie jest to wyniki nieprawidłowości 🤷‍♀️
 
reklama
Do góry