reklama

Badania prenatalne

EwelinaW

Fanka BB :)
Zmieniając lekarza, na ostatniej wizycie dostałam tak dużą dawkę informacji, że zaczynam teraz dopiero wszystko analizować.
Lekarka po weekendzie dała dobrą wiadomość, że wszystko łądnie się rozwija (7tc2 dni) i kolejna wizyta dopiero za 3 tyg.
W międzyczasie kazała przemyśleć, poczytac podyskutować z koleżankami na temat dodatkowych badań prenatalnych. Tak, żebym w razie czego miała czas przygotować się na następną wizytę z dalszymi pytaniami. Poinformowała mnie, że z racji mojego wieku jedne badania przysługują mi bezpłatnie, i te wiadomo zrobię. Ale chodzi mi o dodatkowe płatne. Ogólnie jestem panikarą , wszystko widzę w czarnych barwach. Boje się, że wyniki jakie nie będę, to i tak będę widziała siebie w tym małym procencie, że coś pójdzie nie tak. Powiedzcie czy warto, jeśli tak to jakie. Kwestia finansów w tym momencie jest dla mnie drugorzędna. Czy jeśli z danych badań wyjdzie coś nie tak, faktycznie lekarze są w stanie zareagować i zminimalizować skutki czy nie, czy może bardziej chodzi o to , żeby się przygotować psychicznie.
 
reklama
Rozwiązanie
Ja robiłam prywatnie prenatalne bo mimo "młodego" wieku chciałam wiedzieć gdyby było coś nie tak. Poza tym takie badania to nie tylko kwestia wad typu zespół Downa ale też badane są dokładnie wszystkie narządy. Takie USG jest dokładniejsze a lekarze mają specjalne kursy i naprawdę można w wielu przypadkach zareagować na tyle wcześnie że dziecko będzie zdrowe. Oczywiście też się bałam ale na pewno u Ciebie będzie wszystko dobrze :)
Zrób najpierw bezpłatne prenatalne, ale to statystyka i oblicza się ją na podstawie markerów (przezierność karkowa, obecność kości nosowej, fale przepływów) oraz wyników biochemicznych (wysokość białka PAPPA i wolnej jednostki HCG przeliczonych na jednostkę MoM czyli medianę). Jeśli ryzyko będzie niskie, a nadal nie będziesz mogła spać spokojnie (pamiętaj, że wiek matki podwyższa ryzyko statystyczne) możesz zrobić badanie Sanco, płatne, polegające na badaniu DNA płodu z Twojej krwi. Takie wyniki również są podawane w postaci statystyk. Jeśli natomiast ryzyko wyjdzie wysokie, dostaniesz skierowanie na amniopunkcję na NFZ, to badanie inwazyjne polegające na pobraniu wód płodowych poprzez wkłucie. Jedynie wynik badania inwazyjnego upoważnia do przeprowadzenia legalnej terminacji.
 
Ja robiłam prywatnie prenatalne bo mimo "młodego" wieku chciałam wiedzieć gdyby było coś nie tak. Poza tym takie badania to nie tylko kwestia wad typu zespół Downa ale też badane są dokładnie wszystkie narządy. Takie USG jest dokładniejsze a lekarze mają specjalne kursy i naprawdę można w wielu przypadkach zareagować na tyle wcześnie że dziecko będzie zdrowe. Oczywiście też się bałam ale na pewno u Ciebie będzie wszystko dobrze :)
 
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry