• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

bakteria streptococcus agalactiae

Chciałabym odświeżyć wątek, jest on niestety bardzo smutny, ale wiem, że wiele kobiet jest nosicielkami strept. agalactiae tylko o tym nie wie... ja miałąm dziwne upławy, koloru ciemnożółtego i miały dziwny zapach, po pobraniu wymazu okazało się że jest to właśnie s. agalactiae.
Rozpoczełam dzisiaj leczenie Augmentinem, jestem dopiero w 17 tc.

Czy komuś udało się to wyleczyć, tak, aby do porodu już był spokój?
 
reklama
Niestety też mam to cholerstwo :-( . Leczyłam się wcześniej Augmentinem + globulki robione w aptece , ale niestety w kolejnym wymazie jest dalej i to nawet go nie ubyło . Teraz biorę globulki Macmiror complex i mam nadzieję , że to pomoże . :-(
 
Cordoba, jak u Ciebie idzie leczenie? są postępy? u mnie po leczeniu - Augmentinem 1g - 2 razy dziennie przez 7 dni, przyjmowaniu probiotyków, lactovaginalu i restrykcyjnej higienie, miałam powtorzony wymaz i nie mam juz S.agalactiae, bardzo sie z tego cieszę, mimo, że będę miała cc - wtedy zagrożenie zarażenia maluszka jest minimalne, ale naczytałam się też że ta bakteria prowadzi do przerwania pęcherza i porodu przedwczesnego, także będę mocno dbała o prawidłowe ph pochwy i nie pozwolę już tej infekcji wrocic...
 
Ja miałam tę bakterię. W ostatniej ciąży po wykryciu bakterii nie byłam leczona w ciąży, dopiero w 38tc dostałam antybiotyk ponieważ chodziłam z rozwarciem 1cm bez postępu porodu, a miałam zalecenie włączenia antybiotyku podczas porodu, w celu ochrony dziecka. I rzeczywiście zadziałało, dziecko nie zaraziło się, po dwóch dobach standardowo wyszłyśmy do domu.
W poprzedniej ciąży nie miałam w ogóle badania w kierunku wykrycia str. agalactiae, okazało się że byłam jego nosicielką ponieważ córeczce wyszło w badaniu w drugim dniu po porodzie podwyższone CRP i wykryto u niej właśnie tę bakterię. Byłyśmy w szpitalu tydzień, córcia dostawała antybiotyki. Teraz ma 8 lat i jest całkiem zdrowa :-)

Najważniejsze jest, że macie bakterię wykrytą, odpowiednie postępowanie sprawia, że przestaje ona być groźna. Powodzenia :-)
 
cordoba, a stosujesz lactovaginal?

W ciąży od hormonów zmienia się ph pochwy na zasadowe, a s. agalactiae zyje tylko w zasadowym ph.
Ja z polecenia lekarza bede stosowac lactovaginal do konca ciazy co 4-5 dni, stosowalam tez vitagyn C, bo inni lekarze w ciąży pozwalają, ale mój akurat twierdzi, że lactovaginal mi wystarczy.
 
Stosuję Trivagin doustnie i Vitagyn C . Wcześniej vitagyn brałam co 3 dni , później co 2 ( ze względu że mam pessar co by żadna infekcja się nie przyplątała ) , a teraz już codziennie .
 
cordoba, skoro tak mocno zakwaszasz ph to mysle, że moze nawet juz nie masz tej bakterii teraz, wazne ze wzrost sie zmniejszyl, bo ja niestety mialam bardzoo obfite i kolorowe uplawy - lekarz tez sie bal zeby infekcja nie poszla w gore bo moglaby zagrazac ciazy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry