reklama

banany

reklama
Ale tylko tą zewnętrzną część bez pesteczek na początek :tak: bo pesteczki mogą zatwardzać bardzo dziecko, chyba że mówisz o takim w słoiczku :-)
 
Mam pytanie o marchewkę.

Dawałam mojemu Pawełkowi delikatną marchewkę gerbera.

Najpierw chyba trzy dni...zobaczyłam, że zaczyna robić mu się czerwona pupa, gdy odstawiłam marchewkę przeszło.
Po dwóch tygodniach znów próbowałam i znów to samo.

Poczekałam miesiąc i ostatnio znów mu dałam i było ok.

Jak myślicie? Czy czerwona pupa mogła oznaczać alergię? I czy możliwe że tak szybko przeszła?

Zaznaczam, że Paweł ma AZS i pogorszenia skóry po podaniu marchewki nie zauważyłam.

Dodatkowo cały czas dostawał gerbera, nie zmieniałam firmy...Koleżanka opowiadała mi że jej dziecko nie mogło jeść nic z bobovity bo je uczulało, natomiast ten sam produkt hippa lub gerbera nie uczulał...
Spróbuj podać marchewkę naturalną z bazarku. Mój synek po zupce marchwiowej Gerbera dostał krostki na policzkach, a po normalnej ma gładką cerę. Na pewno naturalna marchewka ma więcej wartości odżywczych, bo kto chciałby jeść dwuletnią marchewkę (jak w słoiczkach)?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry