• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bardzo trudne poczatki ciazy...

Pomaranczowa

Zaangażowana w BB
Witajcie...
Jestem w 8tc drugiej ciazy, czuje sie gorzej niż zle. Od 3 tygodni ponad mam mdlosci,ssanie w zoladku a zarazem nic nie mogę jeść. Na niczym nie mogę sie skupić. Myślę tylko o tym dyskomforcie. Do tego jestem zmęczona, leze całymi dniami, nie chce juz wracac do pracy,nie robię nic i wszystko jest bez sensu, chociaz dziecko chciane i cieszę sie,ze z nami bedzie... czy któraś przeżywała tak ciężko poczatki? Boję sie, ze to poczatki depresji. I obwiniam sie,ze tylko ja nie potrafię sobie "poradzic" z byciem w ciazy...:(
 
reklama
Witajcie...
Jestem w 8tc drugiej ciazy, czuje sie gorzej niż zle. Od 3 tygodni ponad mam mdlosci,ssanie w zoladku a zarazem nic nie mogę jeść. Na niczym nie mogę sie skupić. Myślę tylko o tym dyskomforcie. Do tego jestem zmęczona, leze całymi dniami, nie chce juz wracac do pracy,nie robię nic i wszystko jest bez sensu, chociaz dziecko chciane i cieszę sie,ze z nami bedzie... czy któraś przeżywała tak ciężko poczatki? Boję sie, ze to poczatki depresji. I obwiniam sie,ze tylko ja nie potrafię sobie "poradzic" z byciem w ciazy...:(
myślę, że to huśtawka hormonalna :) obserwuj się oczywiście w kierunku depresji, ale jeśli to trwa od niedawna to daj sobie czas i wyrozumiałość. na nudności lek .bonjesta. u mnie zdziałał cuda. wariactwo nastrojowe od około 10tc miałam okropne, płakałam i wkurzałam się na zmianę, z tego zmęczenia chyba też. teraz 12ty i ostatnie dni spokojniej, ale pewnie zaraz wrócę do wariactw 😆
 
Witajcie...
Jestem w 8tc drugiej ciazy, czuje sie gorzej niż zle. Od 3 tygodni ponad mam mdlosci,ssanie w zoladku a zarazem nic nie mogę jeść. Na niczym nie mogę sie skupić. Myślę tylko o tym dyskomforcie. Do tego jestem zmęczona, leze całymi dniami, nie chce juz wracac do pracy,nie robię nic i wszystko jest bez sensu, chociaz dziecko chciane i cieszę sie,ze z nami bedzie... czy któraś przeżywała tak ciężko poczatki? Boję sie, ze to poczatki depresji. I obwiniam sie,ze tylko ja nie potrafię sobie "poradzic" z byciem w ciazy...:(
Tak. I żałowałam tego pomysłu na zachodzenie w ciążę 🙈 i byłam w szoku, bo malo kto to rozumiał, raczej ludzie byli w szoku, że się nie cieszę, a ja nie miałam siły na nic.

Pociesze - minie. 2 trymestr był lepszy.
 
Witajcie...
Jestem w 8tc drugiej ciazy, czuje sie gorzej niż zle. Od 3 tygodni ponad mam mdlosci,ssanie w zoladku a zarazem nic nie mogę jeść. Na niczym nie mogę sie skupić. Myślę tylko o tym dyskomforcie. Do tego jestem zmęczona, leze całymi dniami, nie chce juz wracac do pracy,nie robię nic i wszystko jest bez sensu, chociaz dziecko chciane i cieszę sie,ze z nami bedzie... czy któraś przeżywała tak ciężko poczatki? Boję sie, ze to poczatki depresji. I obwiniam sie,ze tylko ja nie potrafię sobie "poradzic" z byciem w ciazy...:(
Hejka.
Powiem Ci, ze tak samo jak Ty mam. Staraj się jeść małe porcje a więcej ja się tak zmuszam. Trochę pomaga. Wiem że to mega ciężkie i uciążliwe takie coś eh. My z mężem też chcieliśmy i się cieszyliśmy. Później Ja do tego musiałam odstawić leki od psychiatry i zmienić na inny. Od tej pory nie mam siły już na nic. Nie cieszy mnie nic. Niby powinno być lepiej. Rozumiem Twoje zmęczenie. Tylko czas
 
Witajcie...
Jestem w 8tc drugiej ciazy, czuje sie gorzej niż zle. Od 3 tygodni ponad mam mdlosci,ssanie w zoladku a zarazem nic nie mogę jeść. Na niczym nie mogę sie skupić. Myślę tylko o tym dyskomforcie. Do tego jestem zmęczona, leze całymi dniami, nie chce juz wracac do pracy,nie robię nic i wszystko jest bez sensu, chociaz dziecko chciane i cieszę sie,ze z nami bedzie... czy któraś przeżywała tak ciężko poczatki? Boję sie, ze to poczatki depresji. I obwiniam sie,ze tylko ja nie potrafię sobie "poradzic" z byciem w ciazy...:(
Złe samopoczucie fizyczne na pewno bardzo rzutuje na te psychiczne - rozumiem, bo też tak źle się czułam i zdarzało mi się nawet przez to płakać 🙈
Na szczęście są dostępne leki na wymioty w ciąży, może warto poprosić lekarza prowadzącego o receptę? :) Nie ma sensu się męczyć, jeśli można temu zaradzić :)
 
Hejka.
Powiem Ci, ze tak samo jak Ty mam. Staraj się jeść małe porcje a więcej ja się tak zmuszam. Trochę pomaga. Wiem że to mega ciężkie i uciążliwe takie coś eh. My z mężem też chcieliśmy i się cieszyliśmy. Później Ja do tego musiałam odstawić leki od psychiatry i zmienić na inny. Od tej pory nie mam siły już na nic. Nie cieszy mnie nic. Niby powinno być lepiej. Rozumiem Twoje zmęczenie. Tylko czas
Też tydzień 8
 
Hejka.
Powiem Ci, ze tak samo jak Ty mam. Staraj się jeść małe porcje a więcej ja się tak zmuszam. Trochę pomaga. Wiem że to mega ciężkie i uciążliwe takie coś eh. My z mężem też chcieliśmy i się cieszyliśmy. Później Ja do tego musiałam odstawić leki od psychiatry i zmienić na inny. Od tej pory nie mam siły już na nic. Nie cieszy mnie nic. Niby powinno być lepiej. Rozumiem Twoje zmęczenie. Tylko czas
Ja tez zmieniłam na zoloft 50 i czuje ze sie zapadam. Też nie znam przypadku zeby ktoś aż tak źle znosił poczatku, dlatego czuje sie mega samotna i nierozumiana. I tak jak ktoś wyżej oisal, zaluje ze sue zdecydowałam... :(
 
Ja tez zmieniłam na zoloft 50 i czuje ze sie zapadam. Też nie znam przypadku zeby ktoś aż tak źle znosił poczatku, dlatego czuje sie mega samotna i nierozumiana. I tak jak ktoś wyżej oisal, zaluje ze sue zdecydowałam... :(
Mi się wydaje, że to dość normalne. Bo zazwyczaj jak ktoś z naszego otoczenia był w ciąży to być może albo nie mówił albo akurat nie miał takich objawów. A tu jest się samemu w ciąży i tak czuję się źle człowiek. Ja też mam myśli po co mi to było, ten ślub i ciąża itp ale musimy się wspierać kobietki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry