reklama

Bawimy, Mama bawimy!!!

Żółwik super.
My z M mamy już powoli dość grających zabawek, niektóre mają tak denerwujące(delikatnie mówiąc) muzyczki, że nam uszy pękają, a Kajetanek właśnie te najbardziej lubi.
Ale masakra to się dopiero zacznie jak się nauczy sam uruchamiać, brrrrrrrr...:baffled:
 
reklama
Cóż, nawet najlepsza muzyka potrafi wyjść uszami :baffled:
Ja już mam odruch wymiotny na karuzelkę symfonia w ruchu - a przecież obiektywnie oceniając, i muzyka dobra i ładnie nagrane. Tylko słuchać tego od 2 m-cy kilka razy dziennie po pół h, to "nieco" za dużo... :eek:
 
kurcze czemu te ceny są jak z kosmosu????:-(
Ja poki co mialam i uzywalam zabawki ktore przywiozlam ze soba z US. Ale niestety po malutku nudza sie mojej malej no i zaczelam sie rozgladac za nowymi i jestem zszokowana cenami! Za byle grzechotke placi sie kilkadziesiat zlotych! :crazy::szok::szok::szok::baffled::no::wściekła/y:
No i doszlam do wniosku ze maz jak przyjedzie w grudniu to przywiezie hurtem na zapas krzeselko i jakies takie grubsze zabawki bo nie dam takiej kasy za zabawke na miesiac:no: Poki co mamy hustawke, play mate, grzechotki, misie no i kuzynke :-)
 
Wszystkie zabawki są superowe. Ja już powoli zaczynam się zastanawiać nad prezentami gwiazdkowymi i mikołajkowymi. No i na razie numer jeden to żółwik i świat odkryć. Stoliczek też jest superowy, ale to dostanie na pierwsze urodziny, bo póki sama nie siedzi (nie mówiąc o chodzeniu), to trochę mija się z celem, bo będzie stać jako przeszkoda. A tak, to już do tego czasu pozbędę się leżaczków i huśtawek bo będzie za duża, a zrobi się miejsce na krzesełko.:tak:

Efilo, widzę że Zosia ma podobne podejście do grających zabawek jak moja Weronika.:-D Jej nie wolno było kupić żadnej grającej zabawki bo był ryk. Pamiętam jak kiedyś dostała od kogoś na gwiazdkę śpiewającą i tańczącą lalę. Zaraz po włączeniu rozległ się krzyk Weroniki "wyłączcie to, ja się boję". Jak ktokolwiek brał lalkę do ręki, to od razu krzyczała żeby nie włączał. No i lala powędrowała do innego dziecka, bo nie było sensu jej w domu trzymać. Weronika miała wtedy ze 3 lata, i do tej pory wcale jej to nie przeszło. No, teraz trochę, bo Magda jest gadżeciara i ma prawie wszystko grające, więc Weronika chcąc nie chcąc musiała się przyzwyczaić. Ale nadal jak już coś za długo gra, to ze skrzywieniem pyta czy można to już wyłączyć.
 
A ja dzisiaj w Smyku natknęłam sie przez przypadek na ta wanke-wstanke i powiem Wam ze nie bardzo :dry: Ciezka i wcale nie chce wstawac :baffled:
 
reklama
siwucha to super że go już masz. ja chcialam go przyobserwowac w sklepie ale nie znalazłam nigdzie. Mowisz że Ci sie tak podoba? Daj znać co na to Wiktorek.

Blanes... Bardzo śmieszne :wściekła/y:;-) Nie jest w pudełku :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry