Moja Nadi polubiła leżenie na brzuszku, oczywiście dłużej niż 5-10 minut nie wytrzyma ale dobre i to. Jak się zmęczy to zmiana pozycji na plecki i za chwilę znowu ją przekręcam na brzusia. Najbardziej lubi leżeć tak na przewijaku bo wtedy może podziwiać cały pokój, wtedy trzeba cały czas ją asekurować żeby nie spadła, no i nie może próbować obrócić się na plecki. Ale tak łepka zadziera jakby chciała nim sięgnąć pupy
Na kanapie albo podłodze też ładnie i długo trzyma główkę jak się przed nią postawi jej ulubionego misia (jeszcze jej się nie znudził hehe). Sama jeszcze się nie obraca na plecki, chociaż chyba już próbuje, potrafi tak przechylić łepek na bok i skręcić tułów,ale pupa i nóżki się nie obracają...
) to jeszcze leworeczna ;-)
moja to jak cos chwytnie to nieswiadomie i bardzo rzadko a co dopiero o przekladaniu... narazie to wali we wszystko co ma przed oczami, lekarz uwaza ze rozwija sie prawidlowo ale jak wy tak piszecie o waszych pociechach co one juz wyprawiaja to sie zaczynam zastanawiac czy u nas wszystko ok...