reklama

Bawimy mama, bawimy...

Kingudnia wlewaj wode w ten 360 i kładz jej gdzies tam gdzie się bawi . Moja znalazła SZymka kubek i sama się przekonała teraz bez problemu z niego pije . Nigdy jej nie uczyłam picia z niekapków bo zwyczajnie mi się nie chciało
 
reklama
kingunia a sprobuj jej dac pic ze slomki.Moja Ami to w ogole nie jest butelkowa i nie chce jej na oczy widziec.Wszystkie plyny dawalam jej lyzeczka az tu raz dalam jej slomke.Od razu zalapala i teraz tylko slomka.Inaczej sie nie napije.
Ja myslalam ze to trudno bedzie nauczyc ale sie zdziwilam.


u nas to samo, kupilam małemu butelke ze słomką cos ala bidon i załapał od razu!

Kostunia agentka.Ami jak puszcza baki to od razu patrzy na mnie i sie smieje.

U nas nauka chodzenia caly czas.Juz mam dosc.Mala caly czas chce chodzic.Fakt przejdzie sama juz coraz wiecej ale i tak na koncu jest jeszcze upadek.Latam wiec za nia caly dzien i kregoslup mnie boli.

u nas podobnie, ale jakoś tak spokojnie nauczyłam małego, że musi sie sam asekurować, bo nie biegam za nim, a jak upada to szczesliwie na tyłeczek!
 
Dzieki za rady. Ze slomka tez probowalam ale nadaje sie tylko do gryzienia. Najgorsze jest to ze ona potrafi pic z tych niekapkow ale sie jej nie chce(a moze to mnie sie nie chce juz sama nie wiem...). Z kubka normalnego jak jej trzymam to tez pije(co prawda polowa cieknie po brodzie ale sobie radzi).No nic trzeba chyba poprostu odstawic butelke (jedynie na noc narzie zostawic) i nie ma ze boli.
 
mój dzieć nienawdzi niekapków... :eek: a kubek ze słomką to już w ogóle masakra... :-p co śmieszniejsze u babci pije z niekapka a w domu w ogóle... ściemnia że nie umie... a wracając do słomki - to jak tylko ma ją w buzi to wypycha językiem nawet nie próbuje zaciągnąć... jest wierny butelce ze smokiem i już... no i co ja mam poradzić ?? nie zmuszę go :-p z resztą nie przeszkadza nam to, ważne że z butli ze smokiem wypija nawet wode
 
Brawo dla Mareczka!

u nas poki co pijemy z kubka treningowego lovi, za jakis czas mam zamiar probowac z tym 360 bo Ola az sie trzesie jak zobaczy ze ja pije cos z kubka. butelki sama niebardzo chce trzymac chociaz niekiedy lapie i trzyma, o dziwo woli trzymac sama butelke bez zalozonych uchwytow
 
Mloda juz tak zakodowala sobie o co z papa chodzi, ze za kazdym razem jak ja zabieram z pokoju, gdzie sa inni ludzie, lub gdy ona widzi, ze ktos wychodzi, robi papa... Slodkosc nad slodkosciami.
Jesli widzi, ze klade sie na podlodze, najpierwch obchodzi nie dookola, pozniej klepie, a na koniec kladzie sie obok :-)
 
Polka od 2 dni opanowala calkowicie bieganie z pchaczem. Biega po pokoju jak szalona, a cieszy sie z tego powodu niesamowicie. Jeszcze niestety nie zakumala, ze jak ma dosyc, to ma klapnac na tylek tylko staje i wyje, i sie denerwuje. Wogole ostatnio strasznie nerwowa sie zrobila, i jak tylko cos idzie nie po jej mysli to zaciska raczki w piastki i sie zlosci hahaha a ja z niej pieje, bo wyglada jak moj nerwowy ojciec hahaha
 
reklama
Katik, nasz Q ciągle się wkurza i wyje :-D ostatnio zaczął robić jak jego siostra wujeczna... mianowicie chwyta przedmiot zaczyna go ściskać aż mu ręcę drżą i przy tym zaciska zęby i robi uuuuuuu... a tak to ulubioną zabawą jest ganianie kota i wyrzucanie książek z półek :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry