No to moja mowi: mama, tata, baba, dziedzia, papa, nie, ta(k), da, lala i wyglada na to, ze swiadomie uzywa tych slow. Kiedys mowila niania ale zapomniala ;-) Staje przy wszystkim i dotykajac sciany, soly, krzesla czy czego tam jeszcze chodzi. Kilka razy stanela bez trzymanki, ale nie czesto sie to zdarza. zaczepia robiac dzwiek przypominajacy khyyyy i udaje kaszel. Kojec zastawia jej wejscie do kuchni, ale sobie go bez problemu odsuwa. Dzis odsunela, weszla do kuchni i zlapala za drugi koniec kojca i przyciagnela go do siebie zastawiajac przejscie - mysle ze przypadek ale interesujacy. Z nocnikiem sie przyjazni w gruncie rzeczy. Klaszcze, tanczy i spiewa (to jest niesamowite, bo jesli jej sie spiewa jakas melodie na lalalalala i przestaje, ona natychmiast zaczyna swoje lalalalala), przytula pluszaki i kreci bakiem - jeszcze nie rozkminila ze po nacisnieciu trzeba puscic.