reklama

Bawimy mama, bawimy...

reklama
a mój mały terrorysta zaczął okazywać uczucia... jak tylko coś go wystraszy jak siedzimy na podłodze to kleka w moją stronę i wyciąga łapki żeby go przytulić...

elvie - gratuluję lence stania :-) a w restauracji też można jeść z tacki :-D dziecku wszystko wolno :P
aga - gratki dla Sebka za nowe słowo i to jeszcze takie! a gryzienie mu przejdzie
maonka - no i gratki dla Oli za kota i kichanie :-D hehehe kot :-D hahaha
wronka - no i gratuluję pierwszych kroczków :-D nasz leń póki co woli więcej siedzieć :-)
gosiek - fajnie, że już słomkuje :-) musimy też spróbować ze słomką.
aniam - Twoja Ola to tak po tych schodach zasuwa, że ja byłam w szoku!! :szok: taka mała niepozorna a speeda ma na maxa!

Moja to Alicja nie Ola. Wybaczam pomyłkę ;-);-);-)
 
moja niunia tez szybko wchodzi na schody, wejscie na sama gore zajmuje jej tez chyba minute, mam na gorze zamontowana bramke ale chyba bede musiala jeszcze na dole kupic nowa... choc denerwuja mnie te bramki...
 
Ja tez mam bramke tylko na gorze, ale Polka poki co na schody nie wchodzi.

Ostatnio natomiast zapomnialam zamknac za soba bramke, a bylysmy u gory. Pola biegala wszedzie, a ja bylam przy szafie w sypialni. Nagle poprostu jak jakis impuls dotarlo do mnie, ze zapomnialam o bramce, i rzucilam sie w kierunku schodow.
Polka stala tuz przed bramka, i patrzyla w dol.
Szlag, nawet nie chce myslec co moglo sie stac.
 
Adam nie mial okazji zaprezentowac nam swoich umiejetnosci w pokonywaniu schodow. Mamy tylko na klatce, a tam wiadomo nosimy go na ręcach. Wbiłam się w szok, jak zobaczyłam wczoraj będąc z nim u mojej ksiegowej ,jak w mgnieniu oka wdrapał się na 4 stopien. A na dokładkę podszedł do dalmatyńczyka (psa :-)) i podał mu do mordy swojego chrupaczka. Jejku jaki był zadowolony przy tym :-D
Ja rownie chętnie zakupię bramkę, więc też poprosze o linki. Maly sięga do klamki i muszę przekluczać drzwi, więc ani się obejrzę jak zechce sam wyjść z domu
 
Ostatnio natomiast zapomnialam zamknac za soba bramke, a bylysmy u gory. Pola biegala wszedzie, a ja bylam przy szafie w sypialni. Nagle poprostu jak jakis impuls dotarlo do mnie, ze zapomnialam o bramce, i rzucilam sie w kierunku schodow.
Polka stala tuz przed bramka, i patrzyla w dol.
Szlag, nawet nie chce myslec co moglo sie stac.
az mi sie zimno zrobilo jak to przeczytalam i taka muzyczke jak z Hiczkoka (nie wiem jak to sie pisze a nie chce mi sie teraz spr) slyszalam gdzies z tylu glowy. dobrze ze nic sie nie stalo:-)

Ja rownie chętnie zakupię bramkę, więc też poprosze o linki. Maly sięga do klamki i muszę przekluczać drzwi, więc ani się obejrzę jak zechce sam wyjść z domu
:szok::szok::szok: to ile on ma wzrostu? no chyba ze klamki jakos nizej macie niz standardowo:-p

Moja miskę wywala i je z tacki, więc do restauracji z nami chodzić nie będzie:-D
bo wiesz Elvie, z tacki duuuzo lepiej zmokuje. Seb tez tak robi:tak::-)

kupilismy dzis Sebciowi krzeselko do karmienia (w koncu, ale on nadal sam nie siedzi wiec nie wiem kiedy zaczniemy go urzywac - krzesla tego znaczy) i Mlody posiedzial w nim chwile. najpierw nawet mu sie podobalo, nachal nozkami i stukal lapkami w tacke. ale zachwyt szybko minal jak okazalo sie ze nie da sie wyjsc z tego sprzetu. krzyku bylo na pol osiedla, ze rodzice dziecko uwiezili:-p

a wczoraj dziec spac nie chcial isc wieczorem wiec znalazl sobie nowa zabawe - dorwal misia pluszowego ze swojego lozeczka i bach - wyrzucil na nasz lozko. Popatrzyl na miska chwila, zlapal z lapke, wciagna do siebie miedzy szczebalkami i znowu - bach za lozko. i tak w kolko. a jaki pisk przy tym byl to glowa mala. dobrze ze chociaz do tego misiek mu sie przydaje:p
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry