reklama

Bawimy mama, bawimy...

Borysku... tesciowa jest z Ciebie dumna!!!!!!!

Moja też

ale jak jej dam nabity na widelec banan np to sobie sama do paszczy już trafi , potem oddaje mi widelec żebym drugi kawałek jej dała
u nas to samo

lyzeczke juz w miare ladnie obsluguje, widelczykiem tez trafia
lapkami tez juz ladnie wybiera z talerzyka i wklada do dziubka
z kubeczka juz bez problemu sama pije


jedyne co glupoty sie nauczyla, to chodzi i podloge lize.... i jak tu nie latac z mopem 2x dziennie??????
 
reklama
Zdolne te wasze dzieciaczki. Natalka lyzeczka macha i rozchlapuje jak ma cos w miseczce. Jak wloze jej kawalki warzyw to nie wpadnie na to zeby raczka do buzi wziac, ale jak ja trzymam w reku to paszcze otwiera, a wiec wie ze to jedzenie. Natomiast jak ma chrupki w misce to od razu wie co z nimi robic. Dziwne to moje dziecie :-)
 
dzisiaj moje dziecko zaskoczyło mnie umiejętnością wprawienia w ruch bączka :szok: wprawdzie nie odrywa łapki od pręcika ale dość szybko go potrafi kręcić
gratulacje. Sebek tez juz opanowal te umiejetnosc, ale rowniez nie puszcza precika, tylko trzyma ale bak i tak sie kreci:-)

nasze osiagniecia sa duzo mniej atrakcyjne niz u waszych maluchow, ale tez sie pochwale:) Ola od wczoraj jak chce sie napic bardzo skupia wzrok na butelce, daje jej ja wtedy i sama wklada sobie do dziubka:) jeszcze nie bardzo potrafi zalapac ze trzeba ja przechylic zeby sie napic ale smoka sobie wklada i ciagnie powietrze, jak jej butelke przechyle to juz zalapie i pije:)
no i coraz blizej do obrotw u nas. posadzona tez coraz ladniej siedzi:)
he he, to Olcia Sebcia przegonila, bo ten siedziec nie umie i posadzony przewraca sie na boki albo do tylu.

Alicji ulubioną zabawą jest ostatnio bieg do łazienki i rozwijanie papieru toaletowego. Jeszcze trochę i w kilka sekund całą rolkę rozwinie.
Zdolne dziecko:)

A czy wasze dzieci "jedzą" już łyżeczką np. zupkę bo nie pamiętam kiedy dzieci opanowują tę umiejętność
Seb probuje juz uzywac lyzki. Jak go karmie, to on musi miec 2ga lyzeczke w reku i wklada ja do miseczki. czasami uda mu sie nawet trafic o buzi, ale czescie cala zawartosc lyzki lauje na ywanie:-D zaza sie tez, ze probuje mnie nakarmic. kochany moj synulek:-)

u nas plastikowy widelczyk poszedl juz w ruch...nabijam antosiowi np p[aroweczke bądz chlebek i on sobie wklada widelczyk do paszczeki....no i teraz jestesmy na etapie nauki z picia z kubka- moze nauka to za duzo powiedziane- jak ja cos pije z kubka to on sie wyrywa wiec musze tez mu dac popic troszke herbatki bo jest ryk
do nauki picia z kubka polecam ten lovi 360. Pije sie jak z normalnego tyle ze sie nie wylewa (krople uciekaja, ale ogolnie jest ok). Seb lubi z niego pic, bo sam moze nic operowac i sam decyduje kiedy sie napija, a ja sie nie martwie ze mi pol domu zaleje:-p

lyzeczke juz w miare ladnie obsluguje, widelczykiem tez trafia
lapkami tez juz ladnie wybiera z talerzyka i wklada do dziubka
z kubeczka juz bez problemu sama pije

jedyne co glupoty sie nauczyla, to chodzi i podloge lize.... i jak tu nie latac z mopem 2x dziennie??????
Polusia juz calkiem samodzielna znaczy. gratulacje.

Boryskowi tez gratuluje chodzenia, dzielny nasz chlopczyk:-)

Seb opanowal wczoraj sztuke picia z kubka z rurka:tak: radocha przy tym nieziemnska bo jak sie kubek przekreci to sie z niego wylewa i to jest chyba najlepsze w tym urzadzeniu:-D
 
czy któres dziecko łazi po schodach ? Mojej wejście na całe piętro zajmuje nie całą minutę ( tata czas mierzył he he )
No błyskawicznie to robi a do chodzenia to jej daleko .
 
Moja jeszcze nie wlazi na schody.Jesc tez nie bardzo umie.Nawet chrupka jak jej dam to rozgniatuje w raczkach.Wszystko co sie da to rozgniecie.
Wczoraj wrzucilam jej do szklanki rurke taka zwykla i dalam sprobowac.Mala pociagnela od razu i wypila troche soczku.
Caly czas robi tez pierdziochy.Przystawia buzke do mojego policzka lub gdzie indziej i pierdzi.
 
Moja miskę wywala i je z tacki, więc do restauracji z nami chodzić nie będzie:-D


Lenka na Dzień Kobiet nauczyła się sama pewnie stać, już nawet brawo bije i przedmioty nam podaje stojąc:-)
 
Moja za to z nowości nauczyła się naśladować kichanie, zamiast a psik, mówi "a tit". Do tego równocześnie zamyka oczka i macha główką w dół.
Na ogólnym właśnie napisałam, że na psa powiedziała pierwszy raz "kot".
Zauważyłam,że w ostatnich dniach, bardzo szybko się uczy nowości
 
to ja jeszcze dopisze ze Seb nauczyl sie mowic mama:) alez dumna z neigo jestem:)
niestety nauczyl sie tez gryzc. Gryzie wszystkich po rekach i twarzy jak tylko ma sposobnosc. A ze zeby ostre jak brzytwy to bol tez niezly. musze go jakos tego oduczyc, bo to akurat malo zabawna umiejetnosc:(
 
reklama
a mój mały terrorysta zaczął okazywać uczucia... jak tylko coś go wystraszy jak siedzimy na podłodze to kleka w moją stronę i wyciąga łapki żeby go przytulić...

elvie - gratuluję lence stania :-) a w restauracji też można jeść z tacki :-D dziecku wszystko wolno :P
aga - gratki dla Sebka za nowe słowo i to jeszcze takie! a gryzienie mu przejdzie
maonka - no i gratki dla Oli za kota i kichanie :-D hehehe kot :-D hahaha
wronka - no i gratuluję pierwszych kroczków :-D nasz leń póki co woli więcej siedzieć :-)
gosiek - fajnie, że już słomkuje :-) musimy też spróbować ze słomką.
aniam - Twoja Ola to tak po tych schodach zasuwa, że ja byłam w szoku!! :szok: taka mała niepozorna a speeda ma na maxa!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry