Katik
...jestem mamą...
Borysku... tesciowa jest z Ciebie dumna!!!!!!!
lyzeczke juz w miare ladnie obsluguje, widelczykiem tez trafia
lapkami tez juz ladnie wybiera z talerzyka i wklada do dziubka
z kubeczka juz bez problemu sama pije
jedyne co glupoty sie nauczyla, to chodzi i podloge lize.... i jak tu nie latac z mopem 2x dziennie??????
u nas to samoMoja też
ale jak jej dam nabity na widelec banan np to sobie sama do paszczy już trafi , potem oddaje mi widelec żebym drugi kawałek jej dała
lyzeczke juz w miare ladnie obsluguje, widelczykiem tez trafia
lapkami tez juz ladnie wybiera z talerzyka i wklada do dziubka
z kubeczka juz bez problemu sama pije
jedyne co glupoty sie nauczyla, to chodzi i podloge lize.... i jak tu nie latac z mopem 2x dziennie??????
wprawdzie nie odrywa łapki od pręcika ale dość szybko go potrafi kręcić
zaza sie tez, ze probuje mnie nakarmic. kochany moj synulek:-)
radocha przy tym nieziemnska bo jak sie kubek przekreci to sie z niego wylewa i to jest chyba najlepsze w tym urzadzeniu