reklama

Bawimy mama, bawimy...

DOBREEE!!!
A moja bestyjka pełza po całym łóżku- i nie ma innej zabawy... obraca się skubany na boczek i 'kręci bączka'! Przed snem trzeba go była kilkakrotnie kłaść z powrotem w pozycji horyzontalnej... no i 'pozamiatane'- już się nie da dziubka zostawić samego na macie i poczłapać do kuchni- bo bankowo będzie pełzał :-D
 
reklama
Nooo, spryciula Mala.
Swoja droga teraz zaczynam zauwazac jakim koszmarem byly te szelki i osmiotygodniowe unieruchomienie. Przeciez Polus przez ten czas w sumie tylko lezala, i troche lapkami machala, bo chyba miala jakies ograniczenie - skoro nogami sie nie da, to i rekami nie mozna.
Wasze maluchy przez 8 tygodni poszly ogromnie do przodu, a moja nadrabia dopiero teraz. Wystrzelila teraz jak z procy - i ze wzrostem , i z ruchliwoscia. Wszystkiego uczy sie w mig , choc do nadrobienia jest ogrom. Nie ma dnia bym nie zauwazyla, ze robi cos nowego, ze to co jeszcze kilka dni temu bylo czarna magia - dzis nie sprawia problemu. To fantastyczne uczucie widziec jak rozwija sie ten maly brzdac.
 
Nooo, spryciula Mala.
Swoja droga teraz zaczynam zauwazac jakim koszmarem byly te szelki i osmiotygodniowe unieruchomienie. Przeciez Polus przez ten czas w sumie tylko lezala, i troche lapkami machala, bo chyba miala jakies ograniczenie - skoro nogami sie nie da, to i rekami nie mozna.
Wasze maluchy przez 8 tygodni poszly ogromnie do przodu, a moja nadrabia dopiero teraz. Wystrzelila teraz jak z procy - i ze wzrostem , i z ruchliwoscia. Wszystkiego uczy sie w mig , choc do nadrobienia jest ogrom. Nie ma dnia bym nie zauwazyla, ze robi cos nowego, ze to co jeszcze kilka dni temu bylo czarna magia - dzis nie sprawia problemu. To fantastyczne uczucie widziec jak rozwija sie ten maly brzdac.

Dokładnie! Ja czasami siadam i patrzę sobie, co ta mała bździągwa wyprawia, a mam np. obiad do ugotowania... poooteeem się ugotuje :-D Albo się nie zje i się schudnie. Te sztuczki mojego dziciątka są takie absorbujące :-D
 
kurde jak Was czytam to mam wrażenie, że Nikodem troszke do tyłu...albo m isię wydaje...hmm..wasze już tak ładnie łąpią zabawki? bo mojemu to tak niezgrabnie idzie i na dodatek częściej łapie w prawą rączkę..a na bok sie probuje wyginac ale tylko jeden..ostatnio ma zajwke spania na boczku:o
no i niby ma mocne miesnie grzebietu a na plaskim nadal cienko z tym podnoszeniem a na kolanach super...
 
Marciaa bez paniki. Marek też praktycznie zabawek jeszcze nie lapie... i jakoś go specjalnie nie stymuluje... ma czas... z podnoszeniem główki też nie masz co panikować na wszytko przyjdzie czas...
 
Julik też pełza po całym łóżeczku...zabawki łapie super i do buzi wkłada:) ostatnio też faza spania na boczku...oczywiście lewym bo jakżeby i naczej...my rehabilitacja a ona swoje...
No i dziś jak ją na macie położyłam na pleckach tak znalazłam na podłodze obok bo sie przewrociła na brzuszek i przepełzła jakoś dalej...póki co obroty wychodzą opornie, ale jakoś idzie ;)
 
Moja Nadia też nie rozwija się tak szybko jak dzieciaczki większości z Was. Co prawda obróciła się już parę razy z brzuszka na plecki, ale do tego musi mieć rączki podkurczone pod klatką piersiową (sama tak ich nie ułoży, tylko trzeba jej pomóc). Zabawek nie chwyta, nawet nie wyciąga do nich łapek. Sama nie umie się roześmiać ani gugać, tylko jak ja się do niej śmieję albo zaczynam wydawać takie dźwięki jak ona to wtedy naśladuje. Natomiast prawie cały czas jak nie śpi a także czasem przez sen łapie się za główkę, albo za twarz, i to tak mocno, czasem paluszki lądują w oku i boję się żeby sobie krzywdy nie zrobiła :( i nie wiem, czy to jest normalne zachowanie wszystkich dzieci?
 
Monja Helenka też jeszcze się nie przewraca z pleców na brzuszek ani w drugą stronę,ale ja się tym nie martwię wszystko w swoim czasie.
Też sama z siebie się nie smieje tylko to my musimy ją rozśmieszyć, gugac sobie guga zwłaszcza do karuzeli nad łóżeczkiem ale najbardziej lubi powtarzać za swoimi braciszkami.
Co do dotykania buźki i gówki wydaje mi się to normalne Helenka tez tak robi pewnie nieswiadomie ale takie dzieciaczki własnie przez dotyk wszystko poznają kiedys bidulka wsadziła sobie palec do oka:szok:
Kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie a jesli cie cos bardzo niepokoi to porozmawiaj z pediatrą.Będzie dobrze.
 
reklama
Julik też pełza po całym łóżeczku...zabawki łapie super i do buzi wkłada:) ostatnio też faza spania na boczku...oczywiście lewym bo jakżeby i naczej...my rehabilitacja a ona swoje...
No i dziś jak ją na macie położyłam na pleckach tak znalazłam na podłodze obok bo sie przewrociła na brzuszek i przepełzła jakoś dalej...póki co obroty wychodzą opornie, ale jakoś idzie ;)

Ola tez już pełzak ale ona porusza się raczej obrotami . dziś ją zastalam dobry ponad metr poza matą a nie było mnie w pokoju moze ze trzy minuty zabawkami na macie też się już fajnie bawi i je sobie łapie i oglada co tam jest . idzie w slady brata który jak miał 4 miechy to już obrotami własnie potrafił znaleźć się na drugim końcu pokoju . chyba bym wolała drugi spokojniejszy typ ale się nie zapowiada
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry