reklama

Bawimy mama, bawimy...

taaaaaaaaak!!! Julki ulubiona zabawką tez jest nasz kocur1 Jk go widzi to piszczy i chce odleciec jak lezy na brzuszku- probuje sięgnąć do niego ja sie da a ten złośliwiec wycził że ona nie umie sie przesuwac i siada przy brzegu maty tak żeby ona mogła go prawie dotknąć ale brakowało cm- dosłownie tak jakby robil jej na złośc- koty sa niemozliwe :D)))))

Poza tym na topie jest skrobanie wszystkiego co popadnie ;) pilota nie widzial jeszcze za to komórkę bardzo by chciała...ale sa rzeczy w domu którymi moje dziecko bawić sie nie będzie i to jest np moj telefon laptop itp (przynajmniej teraz tak chce zeby bylo ;P)

hahahaha u nas koty też siadały na brzegu... ale Q nauczył się pełzać :-D teraz nie mogą czuć się bezpiecznie :-D :-D
a Q też ciągle skrobie... matko ja od tego szału dostaje... biorę go na kolanka a on skrob skrop w oparcie... skrob skrob o laptopa... no masakra...
 
reklama
Ola wczoraj opanowala przekręt z brzucha na plecy!
Jezuuuuuuuuuuuu nawet na minute nie moge jej spuścić z oka bo tylko fika przez całą długość dywanu i ja ją z powrotem na początek bo już na podłodze ląduje. Nie no masakra. A zycie bylo takie spokojne do wczoraj. Ile to ja się musze teraz ochodzic............
A tak się martwiłam, że dziecko tylko na brzuch w jedną stronę się przejkeca to teraz masz babo placek.
 
ale mnie wczoraj WIECZOREM Kacper zaskacył....
połozyłam go na brzuszku na podłodze , usiadłam obok niego i tak cos mu tłumacze, pokazujac zabawki a on opierajac sie na rączkach co raz podnosił brzuszek i w tyl i w tył . tak wiec po ok 5 min byl juz metr ode mnie . :)skubany jak on to fajnie robił.czyli juz "raczkuję" :)))
u nas jeszcze nie opanowane przewroty z brzucha na plecy. tylko odwrotnie.
 
ale mnie wczoraj WIECZOREM Kacper zaskacył....
połozyłam go na brzuszku na podłodze , usiadłam obok niego i tak cos mu tłumacze, pokazujac zabawki a on opierajac sie na rączkach co raz podnosił brzuszek i w tyl i w tył . tak wiec po ok 5 min byl juz metr ode mnie . :)skubany jak on to fajnie robił.czyli juz "raczkuję" :)))
u nas jeszcze nie opanowane przewroty z brzucha na plecy. tylko odwrotnie.
tylowanie jest przekomiczne i w zyciu bym nie powiedziala, ze tak szybko mozna sie poruszac pelzacaj wstecz:p
 
reklama
Ja mojej nie daje telefonu ani pilotow, to najwieksze skupiska bakterii w calym domu...

no i chyba uwielbia przez skypa z babcia i dziadkiem gadac i sie na nich patrzyc, smieje sie na glos, wariuje, wzroku nie oderwie od kompa...
u nas tez skype to hicior
Juz jak slyszy sygnal laczenia sie, to robi wielkie oczy i gapi sie w monitor kto sie tam pojawi hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry