lux: ludzie różnie podchodzą do tych spraw, ale też niestety trzeba myśleć co będzie jak teściowej zabraknie. Trudno się jest przekonać to pomocy z zewnątrz, ale czasem nie ma wyjścia. Zwłaszcza, że trzeba mieć siłę, żeby się dobrze zajmować człowiekiem, który potrzebuje naszej pomocy. Dopóki teściowa może i jest obecna to tez łatwiej byłoby przyzwyczaić do nowej, obcej osoby. A to, że ktoś się boi, że może krzywdę zrobić to ludzie są przeszkoleni na takie sytuacje, przynajmniej powinni być, bo jednak pacjenci są różni. I mniej i bardziej agresywni. Ciężka jest to sytuacja, bardzo

Człowiek chce jak najlepiej i można się w tym zatracić.