• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Belgijskie matki łączcie się!!!!!!!!!!!!!

missdior to podajmy sobie rece bo u mnie biurko pelne map Szkocji a polka ksiazek o Irlandii a jakos farta brak i wiatr nas znosi w podrozach w inna strone strone;-)

Szkocji to ja zazdroszcze ale optuje Jedz Agatatje do Szkocji to bedzie kogo odwiedzic i s kim sie napic w tym kraju pagorkow.

A Szwecja tez niezle ale zbyt socjalnie, no i slonca to tam nie uraczysz bo o 15 zima ciemno. No i jak mroz scisnie to loj...tylko sie rozgrzewac.
Ale za to co do disagne to wiele super prostych i fajowych rzeczy stamtad pochodzi i melduje ze nie mam tu na mysli Ikei - i za to lubie ten kraj:-)

Kurcze co kraj to lepszy nic tylko co roku zmieniac miejsce zamieszkania;-)
 
reklama
cieple gacie? dobra, poszukam drutow i wloczki ;)moze do gwiazdki cos udziergam ;)
moze na pozegnanie wycieczka do zoo w Mechelen? tyle ze maz emigruje za tydzien........no ale ja tu jeszcze sama biedna troche zostane ;)
a w Irlandii bylam i polecam :)
co prawda jesli chodzi o dezajn to ja jednak bym te szwecje wolala:)
 
Oj,bidulka Agatatje.Zawsze mozna wleciec do cioci miss na wies.Mam apartament dla gosci ensuite+sauna (serio!).
A zwierzeta w zoo nie zapadaja w sen zimowy?

Co do dziergania:zabieram sie za gwiazdki na choinke,takie z kordonka,tylko mi malpiszony szydelko uprowadzily.Jutro przerzuce chate do gory nogami w poszukiwaniu.

Branoc wszystkim dzielnym,niewyspanym matkom:-) .
 
Kurcze ja jak bym zaczela dziergac to bym sie nerwowo wykonczyla bo nie wyobrazam sobie bardziej stresujacej czynnosci. Na mysl o drutach juz mnie ciary przechodza...

A co do disagne ze slawetnego panstwa na Sz. to wlasnie kupilam Julkowi pierwsze buty a wlasciwie papcie takiej pani co sie nazywa Pia Wallen :tak:
 
wow, mi sie torba podoba tylko kurde ile to jest 2650 SEK ???
moge przez 60 podzielic to mi wyjda minuty ;))))

ja kupilam kapcie Bobux to akurat nowozelandzkie i sa ekstra bo nie spadaja :)

miss.......a w tej suicie to babysitter tez jest w komplecie? :)
co do zwierzat to nie wiem co skubance robia zima....sadzac po pogodzie to plywaja w wielkich kaluzach;)
 
Jasne,moje dzieci moga odtanczyc taniec wojenny nad Olafem,a jak beda za bardzo wrzeszczec,to mozna zamknac potwory w saunie,calkiem dzwiekoszczelna,a i przez zaparowana szybke nie bedzie widac,a wiadomo,co z widoku...:evil: :evil: :evil:

Czy jak sie komus podobaja kubki i reczniczki Marimekko,to sie nalezy do tych "trendy" czy do "reszty"?:unsure:

Aha,znalazlam szydelko,strasznie pogiete,bo 6-latek nim gwozdzie wydlubywal...grrrrrrr....
 
ja mysle, ze twoje maluchy maja wrodzone zdolnosci bejbisyterskie ;)))
Olaf juz jest wiekszy i widzi ludzi, usmiecha sie do nich i w ogole rozne rzeczy potrafi :) tylko nie przepada za jedzeniem w nieznanych miejscach, ale chetnie bym sie kopsnela do was :))) no i do Antwerpen tez zapraszam tylko gorzej z noclegiem, a pogoda paskudna fuj
no jeszcze zobaczymy :)
Marimekko ale fajne, kurde ja nie wiem jak takie rzeczy w necie znajdowac :/ gupia jakas ;) w kazdym razie skandynawski dezajn coraz bardziej mi sie podoba :)))))
 
Hehehe,z tym Marimekko to ja nie bardzo wiedzialam:ujawniac sie czy nie,a nuz wyjdzie,ze jestem wsiowa ;) a natknelam sie w jednym z kolorowych czytadel,ktorymi sie racze po przejedzeniu prasa ekonomiczna.Ponoc mozna gdzies w Antwerpen sie obkupic w reczniki w kwiaty i brzozy (grand bazar?)ale ja bym baaaardzo chciala "real stuff" czyli kopsnac sie na zakupy do Helsinek. Do tej pory nie znalazlam nikogo,kto by sie chcial tam ze mna wybrac,malzonek kategorycznie odmawia i puka sie w czolo,ze mam fanaberie.No coooo?A 2-dniowy wypad do Czech,zeby uzupelnic zapas "pyfka" to juz nie fanaberia?Oj,faceci...
 
Marimekko wsiowa czy nie ale w naszej wiosce mozna ja znalezc;-) Wiem bo spodobaly mi sie dwie filizanki (takie w sam raz do espresso po przeprowadzce;-)) i okazalo sie ze sa tej pani. No ale drogie to piorunstwo.
A ja myslalam ze ona tylko torby robi bo o takiej w wielkie kropy to nawet jako o torbie na pieluchy myslalam he, he...:-)

A u nas wkoncu upragniona jesien. Zimno, wiaterek wieje, w nocy spie w sexi skarpetach i podmarzam przy karmieniu - ale i tak pelnia szczescia :-)
 
reklama
Yep,tutaj tez jesien.Poznac mozna po ozdabiajacej nasza kuchnie kolekcji syropow na rozne jesienne dolegliwosci typu:kaszelek,kichanie,prychanie i smarki do pasa.Jesien w pelni i potrwa to do maja,bleeee....Dzieci wymieniaja sie w szkole roznymi wiruskami,zeby rodzicom sie nie nudzilo i zeby mieli co zwalczac w nudne wieczory:dry: .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry