Czyli nie zrobiłam bety za wcześnie jak jeszcze tydzień przed spodziewaną miesiączką? Obawiałam się ze może za wcześnie dlatego wolałam dopytać.Napisalam Ci - beta jest już wiarygodna. Już nie urośnie.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Czyli nie zrobiłam bety za wcześnie jak jeszcze tydzień przed spodziewaną miesiączką? Obawiałam się ze może za wcześnie dlatego wolałam dopytać.Napisalam Ci - beta jest już wiarygodna. Już nie urośnie.
Ale tu nie ma znaczenia, kiedy jest spodziewana miesiączka. Beta jest wiarygodna 14 dni po stosunku. Nie urośnie już, bo zwyczajnie nie ma jak. Jeżeli nie doszło w tym czasie do implantacji, to już nie dojdzie.Czyli nie zrobiłam bety za wcześnie jak jeszcze tydzień przed spodziewaną miesiączką? Obawiałam się ze może za wcześnie dlatego wolałam dopytać.
Czytałam artykuły że najlepiej robić beta z krwi i testy ciążowe sikane najlepiej w dniu spodziewanej miesiączki albo kilka dni po terminie miesiączki jak sie nie pojawi stąd trochę moja panika.. Na ten moment nie ale w najbliższej przyszłości chciałabym. Owulacja wystąpiła prawdopodobnie w tym tygodniu 15-21.06 bo był typowy śluz owulacyjny ale i taki gęsty sie pojawil o mlecznym zabarwieniu. Czyli jak beta wyjdzie jutro negatywna to już nie urośnie i po prostu czekać na miesiączkę? Dzisiaj ostatni dzień przyjmowania luteiny mamAle tu nie ma znaczenia, kiedy jest spodziewana miesiączka. Beta jest wiarygodna 14 dni po stosunku. Nie urośnie już, bo zwyczajnie nie ma jak. Jeżeli nie doszło w tym czasie do implantacji, to już nie dojdzie.
Ty chcesz zajść w ciążę, czy wolałabyś nie?
W typowym cyklu miesiączka występuje ok. 14 dni po owulacji. Dlatego robi się testy i betę w okolicach miesiączki, bo mija te 14 dni, po których beta jest wiarygodna.Czytałam artykuły że najlepiej robić beta z krwi i testy ciążowe sikane najlepiej w dniu spodziewanej miesiączki albo kilka dni po terminie miesiączki jak sie nie pojawi stąd trochę moja panika.. Na ten moment nie ale w najbliższej przyszłości chciałabym.
Mam pcos i chorą tarczycę dlatego muszę co cykl luteinę albo progesteron besins kapsułki. Więc nie musze się stresować ciążą jak przed terminem miesiączki wyjdzie jutro znowu negatywny? Chce powtórzyć jutro dla spokoju duchaW typowym cyklu miesiączka występuje ok. 14 dni po owulacji. Dlatego robi się testy i betę w okolicach miesiączki, bo mija te 14 dni, po których beta jest wiarygodna.
Na Twoim miejscu na teraz jakieś zabezpieczenie, plus zmiana lekarza, zeby te cykle jakoś inaczej ustawić i znaleźć przyczynę, czemu musisz mieć co cykl luteinę.
Nie musisz już nic powtarzaż, ta beta jest wiarygodna.Mam pcos i chorą tarczycę dlatego muszę co cykl luteinę albo progesteron besins kapsułki. Więc nie musze się stresować ciążą jak przed terminem miesiączki wyjdzie jutro znowu negatywny? Chce powtórzyć jutro dla spokoju ducha
Bardzo dziekuje za pomoc po prostu obawiałam się że beta tak na dłużej przed terminem miesiączki mogłaby wyjść jeszcze fałszywie negatywna po tych 18-19 dniach po zbliżeniuNie musisz już nic powtarzaż, ta beta jest wiarygodna.
A tak serio, to ile razy jeszcze potrzebujesz, żeby Ci napisać, że już nie wzrośnie?Bardzo dziekuje za pomoc po prostu obawiałam się że beta tak na dłużej przed terminem miesiączki mogłaby wyjść jeszcze fałszywie negatywna po tych 18-19 dniach po zbliżeniu
Dziękuję za wytłumaczenie po prostu się zestresowałam trochę czy nie za wcześnie ta beta skoro jeszcze jestem te kilka dni przed miesiączką. Ale wierzę że już nie wzrośnie wiec pozostaje czekać na miesiączkęA tak serio, to ile razy jeszcze potrzebujesz, żeby Ci napisać, że już nie wzrośnie?
Zdajesz sobie sprawę z tego, jak wygląda powstawanie ciąży? Jak plemnik połączy się z komórką jajową, to ona nie tkwi potem 2 tygodnie w próżni. Albo dochodzi do implantacji albo nie. Jak dojdzie do implantacji, to wzrasta beta. Jak nie dojdzie to nie wzrasta. I teraz jest określone okienko czasowe, w którym może dojść do implantacji. U Ciebie to okienko już minęło i w tym cyklu ciąży nie będzie.
Jeżeli masz pcos to przy tym schorzeniu często w ogóle nie ma owulacji. Śluz nie jest żadnym wyznacznikiem. Dlatego te cykle są takie długie. Nie wiem po co bierzesz za każdym razem luteinę na wywołanie. Mija się to z celem. Zrozumiała bym gdybyś starała się o ciążę. W tym wypadku zostawiłabym to tak jak jest. Ewentualnie tabletki antykoncepcyjne.Mam pcos i chorą tarczycę dlatego muszę co cykl luteinę albo progesteron besins kapsułki. Więc nie musze się stresować ciążą jak przed terminem miesiączki wyjdzie jutro znowu negatywny? Chce powtórzyć jutro dla spokoju ducha