Rodziłam w sierpniu na Wyspiańskiego, pierwszy poród, byłam cała przerażona, ale dzięki naprawdę świetnym paniom pielęgniarkom wszystko poszło szybciutko i sprawnie ( 5godzin skurczów, 20 minut bóli partych). Polecam jak najbardziej, maleństwem się również świetnie zajmowały, a babeczka z poradni laktacyjnej była Aniołem!




.Ksiądz stwierdził,że straszna gaduła
a w czwartek maja jechać do banialuki więc przetrzymam ja te dwa dni w domu podkurować ja.Miłego dnia i oby was tak naprawde nie zasypało pa