fifi-Ja rozumiem że każdy inaczej znosi ból i w żadnym wypadku nie potępiam tych kobiet co krzyczą widocznie tak jest im lepiej.Mnie to nie było potrzebne chociaż miałam takie momenty że oddałabym wszystko żeby się ten ból skończył.
Nie mówię że rodzącej jest lekko i że powinno się ją mieszać z błotem,ale i tak uważam że studentka przesadza.A personel w szpitalu to też tylko ludzie.To jest moje zdanie,ty masz własne i nie mam zamiaru przekonywać cię do swoich racji.
Zresztą co tu będziemy gdybać nie było nas i tak na dobrą sprawę nie wiemy jak było naprawdę,kobieta w bólu wszystko inaczej widzi.
Jak ja rodziłam to też mi się wydawało że źle mnie potraktowali bo byłam rozdrażniona,a jak już ochłonęłam to wiem że było OK,jak ktoś chce to zawsze znajdzie dziurę w całym.
A tak w ogóle to studentka pisałaś coś o mężu to jeżeli tak źle cię traktowali a ty nie mogłaś walczyć o swoje prawa bo ból ci nie pozwalał to gdzie był wtedy twój mąż?