• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Ból brzucha 11 tydzień

Witam. Zaczynam 11 tydzień ciąży. 2 dni temu byłam u swojego lekarza i nie było żadnych powodów do niepokoju, wszystko wporzadku dzidzia rośnie, ale od dziś mam ból brzucha jak przy miesiaczce, nie mogę normalnie funkcjonować bo mam uczucie pełnego podbrzusza i boli, ból jest strasznie uporczywy dodam że nie plamie i nie krwawie, brałam rano nospe i teraz popołudniu ale nospa nigdy jakoś na mnie nie działała. Czy możliwe że skoro 2 dni temu wszystko było wporzadku żeby coś się działo? Czy któraś z was też miała takie bolesne pobolewania i wszystko było ok? pisałam do swojego lekarza i kazał leżeć ale i tak nie ma ulgi.
 
reklama
Ja tak miałam też 2 lub 3 dni i po tym czasie mega wyskoczył mi brzuszek. Pewnie macica, ale dla pewnosci zadzwoń do.lekarza swojego[/QUO

Mam nadzieję że to tylko rosnąca macica wkoncu 2 dni temu wszystko było wporzadku. Nospa nie pomaga boli jakbym miała okres, lekarz powiedział że jak nie minie to na szpital a tak bardzo chciałabym tego uniknąć
 
Dodatkowo jestem bardzo szczupła więc może takie bóle będą teraz u mnie norma? Dlatego jestem ciekawa czy ktoś też miał tak silne bóle podbrzusza a było wszystko ok, może ktoś mnie troszkę uspokoi
 
Ja w 12 tyg miałam takie bole. W pewnym momencie zabolalo aż tak ze nie mogłam sie wyprostować, tak strasznie bolalo. Gin powiedzial ze mam twarda macice co oznacza skurcze, dostalam progesteron na podtrzymanie oraz nakaz jak najwięcej leżeć. Ogólnie warto sprawdzić czy wszystko gra w takim wypadku, mowie z własnego doświadczenia... Chociaż nakręcać sie tez nie jest dobrze bo czasami okazuje sie ze wszystko jest ok.
 
Ja tez mialam takie bole w sumie od samego poczatku caly czas biore luteine z zalecenia lekarza oczywiscie. Jesli nospa forte i magnez nie pomaga udalabym sie do lekarza. U mnie takie bolesci miesiaczkowe zwiastowaly skurcze wiec jak nie przechodzi to nie ma nad czym sie zastanawiac.
 
W szpitalu dadzą ci nospę i magnez w kroplówce, może dodatkowo właśnie progesteron czy luteinę, nic innego nie mogą. Trzeba przetrwać, ja w szpitalu leżałam od 5 tygodnia prawie do 38 tyg ( z małymi przerwami) przez twardy brzuch i bóle. Na początku nie mogłam z bóli spać w nocy. W drugiej ciąży było lepiej bo od 22 tyg szpital. A teraz już 2 razy plamiłam i często mam skurcze. Czasem niektórym kobietom jest ciężko wytrwać w ciąży.


Bez szpitala nie miałabym dzieci. Nie jest tam tak źle, jeśli się trafi na dobry personel i fajne osoby na sali, a z jedzeniem zawsze może ktoś podratować z rodziny.
 
reklama
Byłam dzisiaj u lekarza wszystko jest ok. Powiedział że nie ma do czego się doczepic, szyjka ok, macica też, łożysko, dzidziuś się wierci serduszko bije... Taki poprostu mój urok że będę tak cierpieć, jestem dość szczupła i rozrastajaca macica da mi w kość
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry