Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wczoraj straciłam moje maleństwo- 11tc. Krwawiłam, poszłam do lekarza, zrobił usg i stwierdził że to koniec. Powiedział, że łyżeczkowanie nie jest konieczne i wysłał mnie do domu. sądziłam że muszę być w szpitalu ale on dał tydzień wolnego, i co to wszystko, koniec????
Joanno tak mi przykro,ze i Ciebie to spotkalo:-(.Zapraszam Cie na watek"ciaza po poronieniu"to nie jest watek tylko o ciazy,nas wszystkie łaczy tam to samo-strata fasolki:-(.Sa super dziewczyny,dostaniesz tu wiele ciepla i zrozumienia,po czasie okazuje sie , ze to balsam na zranione serduszko.zapraszam
Joanna przykro mi ze stracilas malenstwo ... a moze przejdz sie jeszcze do innego lekarza ?? ... bo przyznam ze troche niefajnie zostalas potraktowana ... ale skad ja to znam ... buźka i trzymaj sie kochana
Joanna wiem co czujesz ... i rozumiem Cie ... najgorsza jest ta niewiedza i ciagle pytanie "Dlaczego?" ... ja również dostalam tydzien L4 ... ale dobralam sobie jeszcze 2 tygodnie urlopu ... i nie wiem jak u Ciebie ale mi powrót do pracy w jakims stopniu pomógł ... nie myslałam tyle ... kochana musisz byc silna ... i naprawde chcialabym Ci pomóc... ale nie potrafie ... tulam Cie mocno
joanna-przykro mi bardzo:-( ja straciłam ciąze w 24 tygodniu
ale jak to 11 tydzien i bez łyżeczkowania? to niemozliwe!!
zapraszam na wątek ciąza po poronieniu!
tam znajdziesz wsparcie, jest nas baaardzo duzo- niestety:-(
Byłam na ostrym dyżurze. lekarz potwierdził poronienie a o łyżeczkowaniu nie wspomniał. Nie wiem jak było w Waszym przypadku ale za drugim razem jak to usłyszałam było jeszcze gorzej.
Droga Joasiu. Ja straciłam moje maleństwo w 7tc i miałam łyżeczkowanie.
Dostałam 10 dni L4, ale lekarz powiedział, że jak będę się źle czuła fizycznie czy psychicznie to mam powiedzieć, a on da mi więcej zwolnienia. Ja wolałam wrócić, bo w domu cały czas myślałam o tym wszystkim co się stało...W pracy nie mam czasu, bo co chwilę są klienci. Jednym to pomaga innym nie. To indywidualna sprawa każdej z nas.Tulę Cię Joasiu mocno!!!
joanna strasznie przykro ze i Ciebie to spotkalo:-(
dziwi mnie ze nie mialas lyzeczkowania ja poronilam 2 razy raz w 9 tyg drugi raz w 11tyg i bol byl straszny wiec bez szpitala i lyzeczkowania sie nie odbylo
Zapraszam na watek glowny ciaza po poronieniu sa tam dziewczyny po takich samych przejsciach