• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bóle miesiączkowe przed porodem

Grabarzenka

Fanka BB :)
Cześć!
Czy Wy też odczuwacie/odczuwałyście takie bóle jak na miesiączkę przed porodem? Jestem w 36+1, od wczoraj mam takie ciągłe bóle (bardziej ucisk) pleców i podbrzusza. Nie jest silny, dosłownie jak na miesiączkę. Rozmawiałam z położną i mówi, że to normalne a do szpitala mam jechać dopiero jak: będzie krew, odejdą wody lub pojawią się regularne skurcze.
No i tak leżę, zastanawiam się ile takie bóle mogą trwać? Ile czasu mam do porodu? I czy to faktycznie normalne i nie trzeba panikować?

Wizytę u lekarza mam dopiero we wtorek, ale 2 tyg temu szyjka była twarda, zamknięta 3,8cm.
 
reklama
Cześć!
Czy Wy też odczuwacie/odczuwałyście takie bóle jak na miesiączkę przed porodem? Jestem w 36+1, od wczoraj mam takie ciągłe bóle (bardziej ucisk) pleców i podbrzusza. Nie jest silny, dosłownie jak na miesiączkę. Rozmawiałam z położną i mówi, że to normalne a do szpitala mam jechać dopiero jak: będzie krew, odejdą wody lub pojawią się regularne skurcze.
No i tak leżę, zastanawiam się ile takie bóle mogą trwać? Ile czasu mam do porodu? I czy to faktycznie normalne i nie trzeba panikować?

Wizytę u lekarza mam dopiero we wtorek, ale 2 tyg temu szyjka była twarda, zamknięta 3,8cm.
34tc mialam bole i skurcze ale nie regularne i mijające, zaczął mi tez czop śluzowy odchodzic.. Urodzilam w ostatnim dniu 37tc
 
Miałam tak bardzo długo. Nie odszedł czop, nie miałam skurczy tylko ból miesiączkowy aż do krocza, nie mogłam chodzić chwilami. 3 tygodnie przed miałam jakieś małe rozwarcie. Finalnie wywoływany poród.
 
Ja również czułam takie bóle. Nasiliły mi się przed samym porodem. Ale praktycznie cała ciążę przechodzilam z takimi bolami. Raz mniej, raz bardziej. Taki mój urok był. Jeśli położna mówi, że jest ok i u lekarza wszystko również ok, to po prostu również tak masz :) jak większość z nas wyżej ;)
 
Cześć!
Czy Wy też odczuwacie/odczuwałyście takie bóle jak na miesiączkę przed porodem? Jestem w 36+1, od wczoraj mam takie ciągłe bóle (bardziej ucisk) pleców i podbrzusza. Nie jest silny, dosłownie jak na miesiączkę. Rozmawiałam z położną i mówi, że to normalne a do szpitala mam jechać dopiero jak: będzie krew, odejdą wody lub pojawią się regularne skurcze.
No i tak leżę, zastanawiam się ile takie bóle mogą trwać? Ile czasu mam do porodu? I czy to faktycznie normalne i nie trzeba panikować?

Wizytę u lekarza mam dopiero we wtorek, ale 2 tyg temu szyjka była twarda, zamknięta 3,8cm.
Spokojnie takie bóle w tym tygodniu to normalne. A jak szyjka taka długa i zamknięta to spokojnie jeszcze do porodu dluga droga. W spokoju czekaj do dnia porodu. Ja 2.5 tyg chodziłam z 2 cm rozwarciem, skróconą szyjką ;).
 
Spokojnie takie bóle w tym tygodniu to normalne. A jak szyjka taka długa i zamknięta to spokojnie jeszcze do porodu dluga droga. W spokoju czekaj do dnia porodu. Ja 2.5 tyg chodziłam z 2 cm rozwarciem, skróconą szyjką ;).
Bóle się wzmocniły, wieczorami przeradzają w skurcze i nadal w dwupaku. Już ledwo żyje... Termin za 6 dni a małej się chyba nie spieszy. Woli męczyć mamę...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry