Witajcie!
Z piątku na sobotę i mnie dopadło - zasnęłam w sobotę o 4:30, głowa bolała mnie z tyłu i od strony skroni - nie pomagało kompletnie nic, tzn. tabletek nie brałam, ale zimne kompresy, smarowanie skroni...
W poniedziałek głowa mnie znowu bolała, zmierzyłam cisnienie w pracy i miałam 85/55. W środę byłam u lekarza - powiedział, że bóle głowy są typowe we wczesnej ciąży, bo zatrzymuje się woda w organizmie, powstają mini obrzęki w mózgu i dlatego powstają bóle. Ciśnienie w ciąży też się obniża...
Lekarz powiedział, że można wypijać do 6-ciu filiżanek kawy, według najnowszych badań podobno nie szkodzi. Gdybym jeszcze przepadała za kawą, a ja nigdy nie lubiłam zapachu kawy rozpuszczalnej, ani jej smaku...
Ostatnio zmusiłam się do mini kawy z mlekiem i cukrem i powiem Wam, że ciśnienie mi podrosło i od razu lepiej się poczułam!
Może i Wam pomoże mała czarna na ból głowy, może też macie za niskie ciśnienia?