Witam, 29 grudnia miałam zabieg lyzeczkowania, ciaza obumarla 9 tydzien, badanie histopatologiczne wyszło okej lekarz powiedział że jestem zdrowa i dał zielone światło na staranie się o kolejną ciążę. 28 stycznia dostałam normalny okres po zabiegu, po okresie zaczelismy się starać o dziecko, 18 lutego zrobilam badanie beta hcg wynik 0.94 mIU/ml 25 lutego dostałam skąpego krwawienia trwało przez 2 dni po czym ustalo, 28 lutego coś mnie minęło i zrobiłam test ciazowy wyszedl pozytywny, wieczór drugi i także pozytywny napisałam do lekarza kazał mi brać luteine i progesteron besins i przyjść 1 marca na usg więc poszłam na usg nie było nic widać jak to lekarz powiedział jest płyn w macicy i coś malutkiego ale za małe jeszcze i że wydaje mu się że ciaza ma 3 tyg że jest bardzo wczesna i że na ciążę pozamaciczna mu to nie wygląda kazał zrobić HCG i lezec we wtorek 2 marca zrobiłam hcg wynik 128.30 mIU/ml w czwartek 4 marca powtórzyłam wynik 303.30 mIU/ml w sobotę wieczór 6 marca dostałam ciemno brazowego plamienia nic mnie nie boli czuje się dobrze co to może być? Martwię się strasznie wizytę mam w poniedziałek.