reklama

Brzuszki wrześniowych mam

Dziekuje! Wybilo mi go jakies 2, tydzien temu nie pamietam. Teraz nawet z rana mam kuleczke :) Taka malutka.
Misiako Chudzielcu Ty! Ale brzusio juz widac, sliczny zgrabny brzusio.
 
reklama
A powiedz Misiako jako doświadczona mamuśka, czy smarowanie oliwką faktycznie pomaga zapobiegać roztępom? I ile prawdy w tym, że jak mama podczas ciąży aktywna to dziecko urodzi się niezbyt duże (w sensie wagowo) - bo nie będzie obrośnięte w tłuszczyk. A ile przytyłaś w poprzedniej ciąży? Ja teraz póki co jestem 2 kg na plusie, ale jak sobie pomyślę jaki głupol byłam że przez całą zimę sobie tak popuściłam, bo non stop tłumaczyłam sobie, że zaraz zaczną się wymioty to jeszcze schudnę. A tu ani słychu ani widu mdłości i wymiotów nie było... :wściekła/y: A jak u Ciebie?

Miki po uszach powinnas dostac :-D teraz masz myśleć o dziecku a nie o tym by nie przytyc. Ciesz sie ze nie wymiotowalas to nie jest sposób na odchudzanie w ciazy. Mnie to tez ominęło w obu ciazach ale miałam mdłości. Z Majcia przytylam 15 kg ale wagę startowa miałam 54, a teraz 58. Dwa tygodnie po porodzie wróciłam to figury a raczej tego co z niej zostało. Przez pierwszy rok jak karmilaam wygladalam strasznie jak szkieletor, dlatego teraz zaczęłam z wyższa waga. Naprawdę wygldalam jakbym była chora na raka masakra. Oliwki nigdy nie stosowalam bo jest dla mnie za tłusta. Używam kremów z vichy i musteli, jednak wiadomo ze to nie od tego zależy a bardziej od genów. Mnie rozstepy ominęły.
Co do wagi dzieci aktywnych mam to sorki ale strasznie mnie to rozbawilo. Bo co ma piernik do wiatraka. Aktywna mama to szczęśliwa mama a zatem i dziecko. Co innego jeśli ktoś sie glodzi, moze zrobic krzywdę sobie i dziecku. Moze Twoje watpliowsci wynikają z racji młodego wieku. Ja kiedyś bardziej sie przejmowalam, teraz sobie nie odmawiam i korzystam. A dodatkowe kg jak mi sie znudza po ciazy to sie ich pozbede;-) Jeżeli masz 86cm w biodrach to nie masz co sie forsować dziewczyno, urodzi sie dziecko to ani sie obejrzysz a po brzuszku śladu nie bedzie. Mi nawet go brakowało dziwnie sie czułam na początku bez brzucha.
 
Witam wszystkie przyszłe wrześniowe mamusie:)
Piękne macie te brzuszki, mi też pokazał się dopiero jakis tydzień temu:)Postaram się wkleic zdjęcie(jak mi się uda, bo nie wiem czy będę umiała:)hi)

c55fdqk34xsn20ut.png
[/url]
 
Ostatnia edycja:
Nie chodzi o to że chciałabym wymiotować żeby schudnąć, tylko o to że za dużo sobie pozwalałam przed samą ciążą...
Ale wcale nie rozumiem co w tym takiego śmiesznego, skoro normalnym jest że jak w ciąży cokolwiek ćwiczysz, spacerujesz, pływasz, albo ruszasz się w jakiś inny sposób, to na pewno rośnie przede wszystkim brzuszek, a nie obrasta się cała w tłuszcz. Więc dlaczego tak samo nie miałoby być z dzieckiem? Nie pamiętam już gdzie to czytałam, ale wyraźnie było napisane że ćwiczenia w ciąży przyczyniają się do niezbyt dużej masy urodzeniowej dziecka.
Nie zrozum mnie źle Misiako - ja wcale nie głoduje ani nic podobnego, po prostu jem normalnie, nie zawsze wszystko to na co mam ochotę (bo jeżeli tak bym robiła, to mogłabym nie wychodzić z kuchni...) Uważam że nie masz racji z tymi dodatkowymi kilogramami. To wcale nie wygląda tak kolorowo jak piszesz: jak Ci się znudzą to się ich pozbędziesz - chyba że tak jest w Twoim przypadku. Bo ja dopiero od roku, może półtorej wyglądam jak wyglądam i wiem ile poświęceń to wymagało (ale to może dlatego że ja mam beznadziejną przemianą materii). Uważam że nie masz racji, że ciąża jest czasem kiedy powinno się sobie na wszystko pozwalać i nie przejmować się w ogóle kilogramami. Zawsze trzeba zachować umiar i jeść z głową...
Ja np gdybym słuchała Twoich rad to na dzień mogę zjeść z 2 tabliczki czekolady i kilogram bananów, nie licząc normalnych posiłków... ;-)
 
Miki starałam sie czytać Twój post ze zrozumieniem. Z tego co napisalas liczylas na to ze jaak zaczną sie wymioty to dodatkowe kilogramy znikną. Nigdzie nie napisalam ze trzeba jeść co sie chce i ile sie chce. Zadna skrajnosc nigdy nie jest dobra.Wręcz przeciwnie na tym i innym wątku pisałam o jedzeniu dla dwóch i nie popadaniu w paranoję. Pisząc o nadprogramowych kilosach pisalam wyłącznie o sobie. Ja tez wiem ile determinacji kosztuje utrzymanie figury. Co do ćwiczeń to pisalas o aktywności a nie o wyczerpujących ćwiczeniach. Pierwsze słyszę zeby spacery, pływanie wpływały na niska wagę dziecka, odchudzanie w ciazy napewno tak. Prosze postaraj sie przeczytać jeszcze raz mój wczesniejszy post ze zrozumieniem. Ja nie chciałam Cie urazić czy pouczac. napisałam odpowiedz na podstawie własnych doświadczeń i dostępnej sobie wiedzy. Tylko i wyłącznie na takiej podstawie.
Pozdrawiam:blink:
 
miki ja nie jestem aktywną osobą..a moja kluska wazyła 3100 i miała 51 cm..także waga dziecka na pewno nie jest uzależniona od tego czy cwiczysz, spacerujesz itd..ja raczej w 1-szej ciązy zachowywałam się jak królewna, zero ćwiczeń, basenu, spacery tez bez szału- tyle ile musiałam. W domu na szmacie latał mój mąż..a ja leżałałam i pachniałam;-) przytylam 13kg, po czym paru miesiacach wazyłam mniej niż przed ciążą i tez wyglądałam jak suchotnik..ja w ciaży tez pozwalam sobie na więcej, nie licze kalorii, bo to jest moim zdaniem bez sensu- nie zjadam 2 tabliczek czekolady..ale jak dopadnę to pół zjem, oczywiscie nie codziennie..będę sie martwic od października wagą. Nigdy nie byłam otyłą osoba..czasem jakieś nadprogramowe 3kg się zaplątały, z reguły po zimie..i jest je gorzej zgubić niż jak miałam 20 lat..ale można, jak dla mnie też bez większego wysiłku.
apropo tycia, rano weszłam na wagę i moim oczom ukazało się :szok: 3 kg więcej...ale wczoraj robiłam wieczorem telefonem brzuchol..i jak go porównałam z tym sprzed równo 20 dni..to :szok:różnica ogromna..zaraz zrzucę na kompa i Wam wkleje..
 
Misiako - mi na ostatniej wizycie też lekarka powiedziała, że mam nisko osadzoną kosmówkę łożyska - tak w ogóle to mam tyłozgięcie macicy - i jak zapytałam czy to coś oznacza to powiedziała, że na razie nie mam się tym w ogóle przejmować - że ona będzie to miała na uwadze na następnej wizycie i sprawdzi czy to się przesuwa...
Mam z tego powodu lekkiego stresa a kolejna wizyta dopiero za dwa tygodnie od jutra..Dlatego ja też ciągle czekam z decyzją o basenie..Przynajmniej nie jestem sama z tą przypadłością - średnie pocieszenie dla nas obu...
 
Ja w odróżnieniu od was mam nadmierne przodozgięcie i na początku też mnie lekarz nastraszył. Na I wizycie w 5tc powiedział że to może być pozamaciczna, bo nie podoba mu się że macica bardzo obkurczona, na II w 8tc powiedział mi właśnie o tej wadzie i że w takich przypadkach łatwiej o poronienie. Poza tym nie miał USG u siebie w gabinecie, dlatego poszłam też do innego lekarza, a ten w 6tc nie widział jeszcze zarodka, tylko pęcherzyk, ale w końcu w 8tc było już tętno więc się uspokoiłam. Ale do tego czasu to chodziłam jak struta, i nic tylko non stop się martwiłam. Teraz jak już minął 15 tydzień to jestem spokojniejsza i wiem że co ma być to będzie, nie warto denerwować się na zapas...
U mnie teraz tylko ciężko USG się robi bo łożysko dużo zasłania...

Dziewczyny a powiedzcie mi jak dzieci się rodzą takie ok 52 cm to na ile starcza ten rozmiar 56? Czy jak oboje z mężem wzrostem nie grzeszymy, to duże szanse że dziecko nie urodzi się długie?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
miki..hmmm...nie pamietam, ale wydaje mi się, ze nam na jakieś 2 miesiace..a na pewno 1,5..Iga miała 51 jak się urodziła, więc na początku na wet te 56 były za wielkie. Nie wiem jak to jest z wzrostem rodziców i dzieci po urodzeniu..ja 176cm, P 182 a Iga była raczej mala..

to brzuch z wczoraj czyli 16 tydz 3 dz
 

Załączniki

  • DSC00221.jpg
    DSC00221.jpg
    19,1 KB · Wyświetleń: 116
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry