A ja należe do szczęściar którym sie udało,mały babel przybiera na wadze jak się patrzy ,problemów z brzuszkiem nie ma zbyt wielkich a i ja zaczynam powoli wcinać wszystko.
W czasie ciąży wydawao mi się że będe karmić przez rok a teraz wiem że do 6 miesięcy.
Może nie potrafie docenić szczęścia że mam mleko i że mały nie ma problemów z jedzeniem z cyca,
ale należałam do osób będących ciągle w biegu,wśród ludzi.
Teraz ciężko mi popędzić gdzie chce kiedy chce jeśli nie odciągne mleka.Bo choć Noe tate ma cudownego który chce się ze mną zmieniać w opiece nad nim , cyckiem nie nakarmi ;D
Nie zawsze udaje mi się odciągnąc odpowiednią ilość mleka,Noe jest żarłokiem i przktycznie wszystko wyjada :

Butla zmieniła by dużo.... uwielbiam go karmić cyckiem

ale niebawem chciała bym od czasu do czasu popracować ,spotkać się z przyjaciółmki i pojśc na studja od pażdziernika
Napewno nie oddam go w ręce obcych opiekunek kiedy mam szanse sama go wychowywać ale z tata mamy wolne zawody i możemy opiekować sie Nonkiem na zmiane ale do tego potrzebna jest butla.
Nie chce mieć wyrzutow sumienia że jestem złą mamą bo pragne się dalej realizować
Wole być pewna że dobra mama to szczęśliwa mama

Więc mamy jak nie możecie karmić to trudno ,jak nie chcecie wasza wola najwarzniejsze dla naszych bąbli jest to że je kochamy.
Pomyślcie co jest lepsze mama karmiąca cyckiem ale ciągle zła smutna z milionem emocji w sobie, czy mama spokojna szczęsliwa a karmiąca butlą ???