• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Arabella ja to się nadziwić i nazazdrościć nie mogę jaka ty "obrotna" jesteś.....i 3 pod bokiem do tego.....Chyba wpadnę na naukę jak to się robi.......

Bez przesady. Ale na plotki zapraszam!

Arabella,dobra jestes!!! Obrotna kobietka z Ciebie :-)...no i daj znac jak paczki wyszly :tak:...

Moje pierwsze w życiu pączki, tadam:
IMG_8582.jpg

Ale prasować to mi się już dzisiaj ne chce...
 
reklama
hej;-)

arabella...zdolna babka z Ciebie....wyglądają jak kupne:-)

Ja mam na koncie pączków 0 :-), nawet mnie nie ciagnie;-)

Czekam z utesknieniem na wiosne bo mam dosyc juz chorób...Borys ma katar, a Weronika kaszle jak satry gruźlik..wrrrr
 
hej

ja pączka nie zjadlam , a patrzyly na mnie na kazdym rogu !!

Dzisiaj myslalam ze na zawal zejde... Adas wypadl mi z fotelika samochodowego i spadl na beton... dzieki Bogu nic sie nie stalo (spadła na gruby koc) lekarz go obejrzal i powiedzial że wszystko jest prawidłowe.... jak on to zrobil nie mam pojecia !!
 
a ja pączków wsunęłam 4 - niestety po 1,6 !!! ale pyszne były:)

Agnieszka - jak on ci wypadł?przy wysiadaniu? najważniejsze ze nic sie nie stalo:) - ja jak Kuba byl maly raz tylko go nie zapielam w jego pasy bo marudzil - a jechalismy przeciez tylko 2km - i pech chcial ze gosc mi sie wpieprzyl przed maske i musialam ostro hamować - tylko zobaczylam wielka kulę wpadającą pod deskę rozdzielczą - mielismy chryslera , więc przelecial w wolnej przestrzeni miedzy fotelami o nic nie zachaczając - w normalnym aucie to chyba nie skonczyloby sie tak bez szwanku- ale wystrachana bylam i juz nigdy wiecej nie zwazalam na jego marudzenie ...
 
...tak sobie siedze przy kompie i nadal zjadam kolejnego pączka...
Arabella - te pączki wyglądają wyśmienicie - pozazdrościć :tak: Ja chyba też wpadnę na naukę ;-)
AgnieszkaJ - mój synuś miesiąc temu, miał podobny wypadek, tylko w domu. Siedział sobie w leżaczku bujaczku (zaznaczam, że nie na płozach, tylko na nózkach) i również nie wiem kiedy, jak leżaczek wylądował na niego, a on z całej siły uderzył główką o kafelki, był tak huk, że nie wiedziałam co się dzieje, przez moment prawie w ogóle nie dawał znaku życia, więc też myślałam, że dostane zawału.
Madziara dużo zdrówka dla dzieciaczków.
 
hej,

u mnie paczków 3 na koncie :-) Dziś mam awersję do słodkiego :baffled:

Vikiigus, Aga, Atu.....ale przeżycia.....dlatego ja NIGDY, ale to NIGDY nie pozwalam jeździć, bujać się w leżaczku, siedzieć w krzesełku bez zapięcia. Przy aktywności Franka groziło to poważnymi konsekwencjami :szok:. Teraz nawet pod przedszkolem zapinam jego i siebie a przejeżdzam tylko skrzyzowanie na drugą stronę.....i robię awantury M., bo on go nie zapina, bo to kawałeczek taki....no ale na szczęście mi racje przyznał :angry:.

Dzień piękny....chłopaki dziś "łapią" ostatnie zjazdy na nartach chyba w tym sezonie.....a ja w pracy :baffled:. A jutro od rana mam siorkę na plotach z synem więc mam Frana cały dzień z głowy....tylko potem sprzatanie do północy mnie czeka po tych dwóch rozrabiakach :-D.
 
Hejka !!!
Właśnie wcinam ostatnie dwa pączki ( to dziwne ale ogólnie nie przepadam za nimi :-) )
Pogoda ładna, słoneczko mi się wkradło do mieszkanka, młody tylko zje kaszkę i mykamy na spacer.
Ten weekend, to mam samych gości i to z małymi brzdącami, póki co jeszcze tak nie rozrabiają - będą siedzieć w kojcu i się bawić, albo się drzeć, zobaczymy jak to będzie.
JJ zapomniałam dodać, że synuś był w tym leżaczku przypięty pasami.
Kurcze nie mam zielonego pojęcia jak to się stało, ale tygodnie mi się pokręciły, nie wiem dlaczego, myślałam, że spotkanie johnsona jest za tydzień, a to się okazuje, że dzisiaj :-(
 
ja zostawiłam wózek w aucie a omówiłam sie z sąsiadką na spacer, zeszłam do auta z małym na raczkach, chcąc wyciągnąć wózek posadziłam go w foteliku - w życiu bym nie wpadła na to ze będzie sie wiercił a tym bardziej pokonywał dość wysoka barierkę !!!!!!! Dzieki Bogu położyłam na niego ten gruby koc co bardzo zamortyzowało upadek !!! Teraz to go na sekunde z oka nie spuszczam !!!!!!!!!!!

jakieś 2 tyg temu synek sąsiadki (7miesiecy) wypadł z wózka na płytki i to we trójkę staliśmy pól metra od niego !!!!
 
Hej!

Moje male baby spi,Wiktocia oglada jednym okiem Madagaskar a ja czekam na M...glodna jestem ale nie chce mi sie robic ;-),lepiej smakuje podane :-)...

Ja nie zapomne jak mi kiedys mala wnet wypadla z wozka,wjezdzalam na chodnik...i miala szelki wiec zapieta byla...nogi mialam miekkie do wieczora.

Asiu,ale paczuuuusie :-):-):-) rewelka!!!
A ja taka glodna :dry:...

Milego wieczorku!!!
 
reklama
Arabella pączki wyglądają smakowicie.

No a u nas niestety angina. Wczoraj Monika miała 39 temperatury a dzisiaj u lekarza okazało się, ze pełno ropy na migdałach. Antybiotyk i za tydzień na kontrolę - mam nadzieję, ze do spotkania się wykuruje.
Niko osłuchowo i gardło czysto, ale po przyjściu od lekarza zrobił się marudny, trochę zagorączkował i właściwie padł. Jak się przebudził to mówił, że go brzuszek boli. Hmm no zobaczymy co będzie jutro. Jest jeszcze szansa, ze to znowu jelitówka bo ja wczoraj walczyłam z żołądkiem. Myślałam najpierw że to od grochówki, ale trzęsło mnie strasznie i o 21-ej padłam. Dzisiaj Ewa wracała wczesniej z treningu bo ją brzuch bolał, więc może mały złapał coś od nas. Coś w ogóle za często ta jelitówka u nas gości.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry