No to jeszcze raz ja, a co tam, i tak czekam na moich ulubionych Sopranos, w tzw miedzyczasie schna mi farby (dzis wieczor zielony) i sobie zagladam.
Mago - dzielnie sie spislalas - i z usypianiem i z ponownym postowaniem. Brawo, zuch. Jej jak ja tesknie do naszych wspolnych popoludniowych drzemek... Teraz mój Paproch (wychodzi z niemowilęctwa, więc zgodnie z twoją definicją) drzemie sobie tylko 1 raz akurat jak ja nie mam na to czasu, wiec naprawde zdarza sie to okazjonalnie. Ostatnio chyba w Nowy Rok - byl wielce zdziwiony, ze nie w łóżeczku, a z mamą, nawet się buntował, ale go przekonałam.
MK - ja chyba już też dojrzałam do tego że nie wszystko musi być naj, chyba za dużo sie w ciąży naczytałam i potem miałam zbyt wygórowane oczekiwania co do mojego syneczka.
Arabella - naprawdę ! Około 6 miesiąca, ale nie tak od razu trwało to może z 1,5 miesiąca. A czy próbowałaś zamiast piersi podać jej smoczek albo np wodę przez sen - Hogg twierdzi, że jak dziecko zaskoczy ze tylko wode dostanie to przestanie sie budzic. U nas dzialalo. Ale spokojnie córcia jest jeszcze mała, kiedys wszystko sie unormuje.
Nalaseczka - śliczne córki - wisdzialam na fotosach.
No to ide sobie, paaaaa.