• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
heh

to ja umieściłam tego linka u lipcówek i wrześniówek ::)
no i zablokowały galerię ;D


Anwaryl nie bój żaby - ja tez miała obawy jak ja podołam i w ogóle jak to będzie ::) ::) ::) ::)
urodziłam 17 września a na spacerek wyszłyśmy w 6 dobe po porodzie
dodam, że wrześnień mieliśmy suuuper - było ciepło i słonecznie :)

co do pasa to podaruj sobie
sam pas nic nie zdziała
tylko ćwiczenia i dieta

jesli planowałabyś chodzic na intensywne zajęcia albo biegać czy jeździć na rowerze, wtedy pas może być
chodzi o to, żeby pod nim paliła się słoninka ;D

ja ćwiczyłam juz po około miesiącu - ale ja bez ruchu nie umiem żyć ;D

Ja proponuję Tobie racjonalną dietę
częste a małe posiłki - co około 3 godziny
dużo wody
i ruch kiedy tylko to jest możliwe
efekty gwarantowane ;D ;)
Jak masz lasek koło miejsca zamieszkania, to ćwiczenia w lesie zdecydowanie polecam
ja chodze na spacerki do lasu i ćwiczę wypady i itp - nóżki wzmocniłam jeszcze zanim wybrałam się na zajęcia fitness
brzuszki tez robiłam w domu - wieczorem jak Pariska zasypiała

w sylewstra weszłam w swoje najmniejsze spodnie sprzed ciąży ;D

Życzę wytrwałości i pozdrawiam :)
 

Melanie, to fajnie, że to ty jesteś taka czujna.

Ale ty "fizolka" jesteś - pewnie jesteś -jakąś fitnesską, albo wf'istką - jakbym moją przyjaciółkę słyszała - takie opisy mnie motywują jeszcze bardziej - zwłaszcza ten o najmniejszych spodniach ;) mimo, że ważę mniej niż przed ciążą. Chyba solennie obiecam sobie regularne brzuszki pomiędzy zajęciami fitness we wtorki i czwartki ;D .

 
Mel filmiki z Paris super. Caly czas pamietam Paris z multikina, gdy byla niewiele starsza od Majki. A teraz juz tak dokazuje.Jejku jak szybko maluchy nam rosna.
A mama lezaca na podlodze ma faktycznie zajefajna figurke. Zazdroszcze jej, ale w pozytywnym znaczeniu.

anwaryl takie wrazenie zapchanego noska to chyba sapka niemowleca. Nie wiem dokladnie skad to sie bierze, ale u nas bylo przez kilka dni i odeszlo.
Ja mam na wszelki wypadek zakupiony aspirator Frida i na moje jest o wiele przyjemniejszy w uzyciu niz gruszka.
Pas poporodowy mam ale nie jest to zakup konieczny.Cwiczenia zaczelam zaraz po powrocie do domu - dostalam od poloznej w pakiecie Nivea zestaw cwiczen dla kobiet w pologu. Na poczatku byly to prosciutkie cwiczonka, teraz juz jaj znajduje wolna chwile to wykonuje domowy aerobic, dobrzeze sasiada pod nami do 19 nie ma w domu :). Dodatkowo dlugie spacery i wbieganie na 3 pietro z coraz ciezsza Majka chwilowo zastepuja mi aerobic zorganizowany. Mam zamiar wkrotce na aquaaerobic sie zapisac i regularnie chodzic.
Werandowac zaczelismy szybko a pierwszy dluzszy prawdziwy spacer zaliczylismy po skonczeniu 2 tygodni. Wczesniej troche byko wietrznie i zimnawo.
A ile wazyla i mierzyla Twoja coreczka po urodzeniu ??
Co do fryzjera i kosmetyczki tez tam sie wybieram, nawet mialam juz umowione terminy ale sie rozchorowalam. No i caly czas nie wiem jaki kolor wlosow sobie walnac. A samotne wypady chociaz do sklepu lub Galerii zaczelam szybko, bo dzien po powrocie do domu. Moja mama byla prawie zgorszona, ze meza z 4 dniowym maluchem na godzine zostawilam.

arabella pisze:
anwaryl,Na aerobik i basen do tej pory sie nie wybrałam, a przed ciążą pływałam co najmniej 2 razy w tygodniu (ok. 60 długości basenu). Chętnie bym się poruszała, ale niestety mieszkamy teraz 40 km od Bydgoszczy, mężuś pracuje, a babcia w Bydgoszczy mnie wkuuuuuurza i nie chce zająć się Małą, zebym mogła iść popływać. Bezsens!
Babcia porazka ...
U mnie babcie chetne nawet do samodzielnych spacerow pod jednym warunkiem, ze straszliwe skretne kola zostana zabllokowane. Jedna i druga babcia jezdza tak jak jezdzily swoimi wozkami, a Mutsy nie da sie ukryc swoje wazy. Ale do skretnych kol nie chca sie przekonac.

Natalya gratulujemy pierwszych kroczkow.

 
Maja świadomie przekręca się z brzucha na plecy - w druga strone nie idzie i domaga sie pomocy w ruszeniu ciezkiej pupy, zeby wrocic do pozycji pierwotnej. Za pierwszym razem zrobiła zdziwiona mine a po ostatnim razie (4 pod rzad) gdy sturlala sie z podkladu ( akurat wietrzenie pupy bylo) zalala rodzicow lozko ... A ja mialam fuksa, bo chcialam uwiecznic jak sie podnosi na lapkach lezac na brzuchu i kamere mialam przygotowana :)

Duma mnie rozpiera, a tata przespal takie wyczyny cory :)
 
reklama
Witam wszystkie. Moja mala urodzila sie 10 kwietnia z waga 2650 kg. Termin mialam na 9 maja. Dzisiaj konczy 2 tygodnie. Podnosi sie mocno na raczkach i przekreca głowke w jedna i druga strone jak sie ja polozy na brzuszku. Nie wiem czy to wyczyn z jej strony, czy to po prostu taka jestkolej ruchow. Nie wychodze z nia jeszcze na spacerki, ani nie mamy werandowania. Lekarka mi powiedziala, ze do prawidlowego terminu porodu powinna pozostac w domu. Nie wiem w zasadzie czy sie z nia zgodzic. Ona przeciez bedzie miala juz wtedy 1 miesiac. Nie moge sie doczekac spacerkow. Co do noska to kupilam w aptece wode morska w aerozolu i robie jej takie pompowanko 4 razy na dobe. Oczka po gentomecynie juz lepiej. Mala jest w sumie grzeczna, ale jakos tak czasami spi niespokojnie. Chcialam wezwac do domu lekarza prywatnie zeby ja obejrzal. Slyszalam o dr Slowiku. Nie wiem, czy ktoras z Was tez slyszala o nim.
Asioczek fajna juz jest Twoja malutka. Chyba juz ten najtrudniejszy okres u Ciebie minal.
Arabella jak tam choroba u dzieciatka. Mam nadzieje, ze juz wszystko ok.
Mel podziwiam Ciebie za wytrwalosc, naprawde. Ja tez sie musz za siebie brac, ale moze to jeszcze za wczesnie. Juz w zasadzie 10 kg mam mniej, ale jeszcze 10 pozostalo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry