ania138
miłość w trzech wymiarach
Witajcie Kochane.
Ale mnie tu długo nie było
.
Od poniedziałku siedzimy w domu bo Majkę i Dawidka dopadło przeziębienie :-(
Witam nową mamę.
Renifer to jeszcze raz wszystkiego najsłodszego dla Mikołajka. ale od wczoraj mamy cyfrę i Majka przynajmniej ma nowe bajki na MINI MINI.
Ale Dawid zrobił dzisiaj rano kupę
, aż mu bokami poszło
.
Ja miałam iść dzisiaj do lekarz na wizytę po porodzie i musiałam przełożyć na przyszły tydzień bo Mariusz ma jeszcze robotę i nie ma mnie kto zawieść :-(. A na przyszły czwartek już załatwiłam że mama przyjedzie dzieci pilnować i pojedziemy sobie sami i pewnie o jakiś markecik zahaczymy ( ale mi brakuje zakupów w marketach
)
A ja łapię jakiegoś doła :-(. Wczoraj nawet przy robieniu kolacji o godzinie 22:15
, rozpłakałam się :-(. Mam już dosyć siedzenia samej w domu od rana do nocy, bo od zeszłego poniedziałku Mariusz jak wyjeżdża o 6:30 to wraca około 22
. W ciągu dnia to jeszcze nie tak źle ( no chyba że teraz bo nie mam z domu wychodzić do póki Dawidkowi katar nie minie ) ale wieczorem nie daję rady
, za dużo roboty ja dla jednej osoby.
Ale mnie tu długo nie było
.Od poniedziałku siedzimy w domu bo Majkę i Dawidka dopadło przeziębienie :-(
Witam nową mamę.
Renifer to jeszcze raz wszystkiego najsłodszego dla Mikołajka. ale od wczoraj mamy cyfrę i Majka przynajmniej ma nowe bajki na MINI MINI.
Ale Dawid zrobił dzisiaj rano kupę
, aż mu bokami poszło
.Ja miałam iść dzisiaj do lekarz na wizytę po porodzie i musiałam przełożyć na przyszły tydzień bo Mariusz ma jeszcze robotę i nie ma mnie kto zawieść :-(. A na przyszły czwartek już załatwiłam że mama przyjedzie dzieci pilnować i pojedziemy sobie sami i pewnie o jakiś markecik zahaczymy ( ale mi brakuje zakupów w marketach
)A ja łapię jakiegoś doła :-(. Wczoraj nawet przy robieniu kolacji o godzinie 22:15
, rozpłakałam się :-(. Mam już dosyć siedzenia samej w domu od rana do nocy, bo od zeszłego poniedziałku Mariusz jak wyjeżdża o 6:30 to wraca około 22
. W ciągu dnia to jeszcze nie tak źle ( no chyba że teraz bo nie mam z domu wychodzić do póki Dawidkowi katar nie minie ) ale wieczorem nie daję rady
, za dużo roboty ja dla jednej osoby.
.
.
heheheh twoja Maja choś się do ciebie odezwie jakoś;-):-). Najgorzej jak muszę zostać sama na weekend bo mój ma jakieś szkolenia, to wtedy nie mogę spać sama:-( a tak poza tym to załatwiam wszystkie różne swoje i nie swoje sprawy i wszędzie ciągam Ignaca a potem się na niego złoszcze bo tego czy tamtego nie zdązyłam zrobić, ale postanowiłam wrzucić na luz, niech sobie gadają
a wkurzyłam się bo Remi obiecał swojej babci że w pon będzie miała paczkę od nas a ja nie dałam rady wysłać i on się wsciekał i babka też